1(1)

Zestaw od Nike dla biegaczy na deszczowe, śnieżne i wietrzne dni [testy]

W okresie zimowym pogoda nas nie rozpieszcza, dlatego warto wesprzeć treningi odpowiednim sprzętem. Dzięki uprzejmości marki Nike przetestowałam na treningach: buty Air Zoom Pegasus 35 Shield, legginsy  Epic Lux Shield oraz bluzę Nike Therma Sphere Element. Sprawdźcie,  jaka jest moja opinia.

Nike Air Zoom Pegasus 35 Shield

7


Pierwsze wrażenie, bardzo pozytywne
– buty są zgrabne, opływowe i lekkie. Przy rozmiarze EUR 41 (26 cm wkładka) ważą 255 g. Mój standardowy rozmiar butów do biegania to 25,5 cm, ale w przypadku tego modelu nie czuję żadnego dyskomfortu. Element, który do razu rzuca się w oczy, to bark  tradycyjnego wiązania, zamiast tego mamy system wiązania ze ściągaczem. Jednym ruchem możemy regulować buty, tak żeby dopasowały się do stopy. Takie rozwiązanie ułatwia sznurowanie w chłodne i deszczowe dni, kiedy mamy na dłoniach rękawiczki. Koniec „sznurówki” wyposażony jest w „haczyk” i możemy go przyczepić do buta, tak żeby sznurek nie przeszkadzał podczas biegu.

6

W butach została wykorzystana technologia Nike Shield czyli system, który ma zadanie ochrony przed przenikaniem wody i wiatru przy jednoczesnym, swobodnym przepływie powietrza. Materiał, z którego został wykonany but jest lekki, cienki i faktycznie wodoodporny. Miałam okazję biegać w tych butach w deszczu, celowo wchodziłam w kałuże, a skarpeta po wyjęciu stopy z buta nadal była sucha. Co więcej, nawet przy czyszczeniu butów, wilgoć nie dostawała się do środka.

Cholewka jest bezszwowa, nic nie uwiera i nie ociera stopy. Wzmocniony zapiętek dobrze trzyma stopę i sprawia poczucie stabilności podczas biegu. Ja mam dość szeroką stopę, dlatego często moim największym problemem jest dopasowanie buta w okolicach śródstopia, w tym modelu czułam się komfortowo. Jest sporo miejsca na palce. Wewnątrz nie ma przesadnie wielu gąbek jak w typowym bucie treningowym, czy to przemawia na plus? Według mnie tak.

4

Buty świetnie sprawdziły się zarówno na suchej jak i mokrej nawierzchni. Gumowa podeszwa (system Crashrail) zapewnia dobrą przyczepność. Nike Air Zoom Pegasus 35 Shield zabrałam na trening po asfaltowym podłożu, leśnej ale ubitej ścieżce i bieżni tartanowej. Z każdą nawierzchnią poradziły sobie bardzo dobrze. Nie zabierałbym ich w typowy, trailowy teren. Jedynym minusem jest poczucie, że im dłużej trwał trening tym system wiązania zaczynał się rozluźniać. Na szczęście szybko można to wyregulować.
Projekt bez tytułu

Producent wspomina również o zastosowanej konstrukcji podeszwy pod pietą, tzw. Beveled Heel, która ma ułatwiać płynne przetaczanie stopy. Nic dodać, nic ująć. Podczas dłuższych wybiegań nie nabawiłam się żadnych odcisków, a na treningu interwałowym buty okazały się dynamiczne i sprężyste. W tym modelu docenić możemy również amortyzację, która nie jest przesadna i but nie sprawia wrażenia topornego. Ten model na pewno sprawdzi się do codziennych, zróżnicowanych treningów. Choć nie jest to but startowy, to ja nie miałabym problemów zabrać go nawet na zawody.

Mimo tego, że testowany model jest w zimnych, szaro-czarnych barwach, to na szczęście posiada elementy odblaskowe, co zwiększa widoczność po zmroku.

Ocena buta:
(skala 0-5)

Amortyzacja: 4
Stabilizacja: 5
Trzymanie stopy: 5
Sztywność: 2
Przyczepność: 5
Wentylacja: 4
Wygoda: 5
Dynamiczność: 4

Zastosowanie:

Długie wybiegania: 5
Codzienne treningi: 5
Trening szybkościowy: 4
Maraton: 4
Krótsze zawody: 4

Nike Epic Lux Shield – damskie legginsy do biegania

11

To praktyczne legginsy do biegania przeznaczone na jesienno-ziomowy okres, na pewno nie można traktować ich jako element garderoby całorocznej.

Już po pierwszej przymiarce czuć, że legginsy świetnie dopasowują się do sylwetki i stanowią integralną część z ciałem. Mówię zupełnie poważnie, są bardzo wygodne. To, na co zwróciłam szczególną uwagę w pierwszej kolejności, to śliskie elementy materiału na udach. Jak się później okazało, są wodoodporne i świetnie chronią skórę przed deszczem i wiatrem. A to właśnie ta część nóg jest najbardziej narażona na wychłodzenie.

9

Legginsy wykonane są z elastycznego materiału, który bardzo dobrze przylega do ciała. Spodnie nie krępują ruchów i nie zsuwają się podczas treningu. Podwyższony pas w legginsach zapewnia dodatkową ochronę pleców podczas ćwiczeń na zewnątrz. To co bardzo istotne, legginsy są ocieplane od środka, ale nieprzesadnie. W dotyku to tylko delikatny meszek, który bardzo dobrze spełnia swoje funkcje.

Dla mnie jednym z istotnych elementów są kieszenie w spodniach, bez tego ani rusz. Co prawda można zabrać ze sobą na trening dodatkową saszetkę, ale należę do osób, które nie lubią zbędnych gadżetów podczas biegania. Legginsy Nike Epic Lux Shield wyposażone są aż w trzy kieszenie. Jedna z nich znajduje się w tylnej części pasa, jest zamykana na suwak, dość płytka. Można do niej schować drobne rzeczy typu: klucze, żel energetyczny, kartę lub gotówkę.

10

Kolejna kieszonka znajduje się w przedniej części pasa od wewnątrz, jest niewielka i można do niej schować np. chusteczkę.

13

Trzecia kieszeń znajduje się na wysokości uda, można do niej wsunąć np. telefon. Szczerze mówiąc to właśnie ta kieszeń najbardziej przypadła mi do gustu, jest poręczna i bardzo wygodna. Umieszczony w niej przedmiot nie przeszkadza podczas biegu. Na nogawkach umieszczono praktyczne zamki, które ułatwiają zakładanie oraz pozwalają w razie potrzeby na zwiększenie wentylacji.

5

To bardzo praktyczny element, jeśli legginsy będą stanowiły np. wierzchnią warstwę na rozgrzewce przed zawodami. Spokojnie można je ściągnąć bez zdejmowania butów.  Spodnie mają niestety tylko jeden element odblaskowy, dlatego warto (zwłaszcza po zmroku) wyposażyć swoją garderobę o jakiś dodatkowy odblask.

Bluza do biegania – Nike Therma Sphere Element

1

Bluza wykonana jest z bardzo delikatnego i przyjemnego materiału. Swoim krojem nie przylega do ciała, dlatego trzeba ją zakładać z dodatkową warstwą. Podczas treningów na zewnątrz stanowi dobrą izolację cieplną. Idealnie sprawdzi się dla osób, które boją się zimna. Przy temperaturze poniżej zera zakładałam top + cienką koszulkę + Nike Therma Sphere Element  + wiatrówkę. Ani razu nie zmarzłam, wręcz przeciwnie – przy temperaturze powyżej 5 ‘C było mi nawet za ciepło. Tkanina z której wykonana jest bluza, bardzo dobrze odprowadza wilgoć, dzięki czemu zapewnia ciepło, suchość i wygodę podczas biegania w chłodne dni.

8

Rękawy bluzy są nieco dłuższe i wykończone otworem na kciuka, co pozwala na ochronę dłoni przed wiatrem podczas biegu. Zupełnym zaskoczeniem była dla mnie możliwość wywinięcia rękawów, które potem otulają całą dłoń.

3

Nie musimy martwić się o rękawiczki i w każdej chwili sami decydujemy, czy potrzebujemy dodatkowej ochronny na dłoniach, czy też nie. Dla mnie to zupełna nowość, takie rozwiązanie sprawia, że bluza jest bardzo funkcjonalna! Dodatkowym atutem jest kieszeń zapinana na zamek na przedramieniu, gdzie możemy schować jakieś drobiazgi.

 2

Podsumowanie:

Cały zestaw zaproponowany przez Nike, świetnie sprawdzi się w okresie jesienno-zimowym. Zastosowana technologia ochroni przed wiatrem, deszczem i śniegiem. Zarówno buty, legginsy jak i bluza będą świetnym uzupełnieniem garderoby do biegania i codziennych treningów.