<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>NaDystansie.pl &#187; slider</title>
	<atom:link href="http://www.nadystansie.pl/tag/slider/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nadystansie.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 Jan 2021 09:39:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Mój patent na bieganie zimą, – co u mnie się sprawdza?</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/moj-patent-na-bieganie-zima-co-u-mnie-sie-sprawdza/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/moj-patent-na-bieganie-zima-co-u-mnie-sie-sprawdza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2021 09:11:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie zimą]]></category>
		<category><![CDATA[buty do biegania zimą]]></category>
		<category><![CDATA[na dystansie]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>
		<category><![CDATA[trening zimą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2847</guid>
		<description><![CDATA[Bieganie zimą to nieodłączny element treningu przygotowującego do wiosennych startów. Po za tym, u mnie świetnie buduje odporność, a niska temperatura wcale nie jest powodem do rezygnacji z aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. „Biegasz jak jest tak zimno?” Nie wiem jak wy, ale ja to pytanie słyszę, co roku w okresie zimowym. Owszem, jestem zmarzluchem, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Bieganie zimą to nieodłączny element treningu przygotowującego do wiosennych startów. Po za tym, u mnie świetnie buduje odporność, a niska temperatura wcale nie jest powodem do rezygnacji z aktywności fizycznej na świeżym powietrzu.</p>
<p>„Biegasz jak jest tak zimno?”</p>
<p>Nie wiem jak wy, ale ja to pytanie słyszę, co roku w okresie zimowym. Owszem, jestem zmarzluchem, ale zimą biega mi się bardzo dobrze. Wystarczy się odpowiednio przygotować i zachować rozsądek. Moja odpowiedź brzmi: „Tak, biegam zimą”. A Twoja?</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2021/01/2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2853" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2021/01/2.jpg" alt="2" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Jak ubieram się zimą podczas biegania?</strong></p>
<p>Odpowiedź wydaje się prosta, ale jak przychodzi, co, do czego, to już taka oczywista nie jest. Na zimowy strój do biegania wpływa wiele czynników, takich jak: temperatura powietrza, czy jest wietrznie, czy pada deszcz albo czy zalega śnieg. Poza tym, każdy z nas ma nieco inne odczucie zimna/ciepła. To, że ja poniżej 10 st. często sięgam po rękawiczki, nie oznacza, że są one potrzebne każdemu. Do tego dochodzi kwestia samego treningu, dobrze jest dobrać strój do akcentu, który danego dnia wykonujemy. Przykładowo, jeśli biegamy długie, ale spokoje wybieganie warto ubrać się nieco cieplej. Na trening tempowy, gdzie osiągamy znacznie większe prędkości, możemy postawić na lżejszy zestaw. Zdarza się, że widuję osoby, które przy minusowej temperaturze biegają w krótkich spodenkach! –  Jak dla mnie, nie do pomyślenia. Po pierwsze zamieniłabym się kostkę lodu, po drugie wydaje mi się to nie do końca rozsądne ze względu na zdrowie. To samo tyczy się głowy, kiedy widzę biegacza z czerwonymi uszami od mrozu, to czuję przeszywające kłucie w moich!<br />
<a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2021/01/31.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2852" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2021/01/31.jpg" alt="3" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Podrzucam to, co zimą sprawdza się u mnie (lecę od głowy aż po same stopy):</strong></p>
<p>1. Czapka lub opaska – u mnie element niezbędny, muszę chronić uszy i zatok.<br />
2. Komin/buff/ chusta wielofunkcyjna – idealnie otula szyję (czasami wykorzystuję ten element garderoby, jako opaskę na głowę albo robię z niego czapkę).<br />
3. Top (o każdej porze roku – Panowie mogą sobie darować <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )<br />
4. Bluzka z długim rękawem/ bluzka termiczna (chodzi mi o taką cienką przylegającą do ciała).<br />
5. Kolejne warstwy są już uzależnione od potrzeby. Czasami zakładam dodatkową bluzę lub koszulkę z krótkim rękawem.<br />
6. Kurtka wiatrówka – zakładam prawie zawsze. Jeśli nie macie, warto zakupić, bo sprawdza się o każdej porze roku i stanowi idealną wierzchnią warstwę chroniącą od przeszywającego wiatru.<br />
7. Rękawiczki – u mnie kolejny niezbędnik. Ale! Jeśli czuję, że krew dopłynęła już do każdego palca, a dłonie są rozgrzane, po prostu je zdejmuję.<br />
8. Legginsy – w zależności od potrzeby (uzależnionej od temperatury) wybieram te ocieplane.<br />
9. Skarpety – najlepiej długie, tak żeby zakrywały Achilles. Mi najwygodniej biega się w cienkich skarpetach, ocieplane są dla mnie krępujące i robi mi się ciasno w butach.</p>
<p><strong>W jakich butach biegam zimą?</strong></p>
<p>Szczerze mówiąc nigdy nie kupowałam butów dedykowanych na zimę. Niektóre traktuję jak sprzęt, który sprawdza się świetnie przez cały rok. Nie twierdzę, że wszystkie, ale jakoś specjalnie się tym nigdy nie martwiłam. Jeśli jednak chcielibyście zdecydować się na takie buty, to myślę, że warto pomyśleć o nieco agresywniejszym bieżniku, który ułatwi bieganie po śniegu. Ja właśnie takie wybieram spośród tego, co mam. Zdarzyło mi się również biegać w butach Salomon Speedcross (zakupione na <a href="http://www.nadystansie.pl/prawdziwy-egzamin-partnerstwa-bieg-rzeznika-2016-cz-1/">Bieg Rzeźnika</a>), ale gdybym miała teraz czegoś szukać, to raczej coś lżejszego.<br />
Moim patentem na bieganie po śniegu są nakładki antypoślizgowe. Kupione dosłownie za grosze! W lesie sprawdzały się świetnie, choć muszę przyznać, że czasami trochę się przesuwały na boki, ale nigdy nie spadły z buta, (choć wiem, że i takie sytuacje się niektórym zdarzały). Mam nakładki np. podczas biegu <a href="http://www.nadystansie.pl/wieliszewski-crossing-zima/">Wieliszewski Crossing</a>.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2021/01/1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2851" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2021/01/1.jpg" alt="1" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Może miałabym nieco inne podejście, gdyby w okresie zimowym faktycznie cały czas zalegał śnieg, a tego w ostatnich sezonach jak na lekarstwo (paradoksalnie, pisząc ten wpis za oknem hula zima!).</p>
<p><strong>O czym warto pamiętać biegając zimą?</strong></p>
<p>1. Rozciąganie, – jeśli jest naprawdę zimno, spokojnie można ten element treningu przenieść do domu na matę. Ja robię tak często, choćby ze względu na brak czasu. Zimą po skończonym bieganiu jesteśmy spoceni, przez co szybką się wychładzamy i nie trudno o przeziębienie.</p>
<p>2. Ciepła kurtka – przydaje się po skończonym treningu, ale tylko wtedy jak wracam do domu np. autem i nie kończę biegania pod samy domem. Staram się jak najdłużej utrzymać ciepłotę ciała.</p>
<p>3. Odblaski – ciągle szukam idealnych, ale staram się być widoczna – choćby jaskrawym strojem, czy wszytymi elementami odblaskowymi w kurtce czy butach. Bieganie po zmroku nie należy do moich ulubionych zajęć, ale jeśli już się zdarza to chętnie wybieram oświetlone miejscach.</p>
<p>4. Dostosowanie treningu do warunków – zawsze biorę pod uwagę, w jakich warunkach robię trening, w zasadzie o każdej porze roku. Trzeba się po prostu pogodzić z faktem, że np. zalegający śnieg nie pomaga w treningu tempowym. Zamiast frustrować się, że nie mieszczę się w założeniach, daję na luz i uznaję, że lepszy taki trening niż w cale. W końcu nie mam na wpływu na to, że nie odśnieżono mojej ulubionej ścieżki, albo zamknęli mi siłownię z bieżnią elektryczną. Lepiej skupić się na tym, co można zrobić tu i teraz.</p>
<p>5. Odzież bawełniana – raczej odradzam, szybko robi się mokra i kiepsko odprowadza wilgoć.</p>
<p>6. Krem na twarz i pomadka na usta – polecam użyć, zwłaszcza przy minusowej temperaturze i wietrznej pogodzie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/moj-patent-na-bieganie-zima-co-u-mnie-sie-sprawdza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>460</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje największe biegowe odkrycie, czyli stadion lekkoatletyczny na wsi</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/moje-najwieksze-biegowe-odkrycie-czyli-stadion-lekkoatletyczny-na-wsi/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/moje-najwieksze-biegowe-odkrycie-czyli-stadion-lekkoatletyczny-na-wsi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2020 14:34:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[NaDystansie]]></category>
		<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[ASICS Novablast]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[bieżnia t]]></category>
		<category><![CDATA[lekkoatletyka]]></category>
		<category><![CDATA[osuchów]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[stadion]]></category>
		<category><![CDATA[tartan]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>
		<category><![CDATA[trening biegacza]]></category>
		<category><![CDATA[wies]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2825</guid>
		<description><![CDATA[Stadion lekkoatletyczny w Osuchowie, to moje największe biegowe odkrycie od 2016 roku! I choć zlokalizowany jest zaledwie 15 kilometrów od mojego domu rodzinnego, to dowiedziałam się, o tym miejscu zupełnie przez przypadek. Od kilku lat uwielbiam tu trenować i jestem tu nawet dość częstym gościem – mam nadzieję, że mile widzianym. Nie znam dokładnie statusu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Stadion lekkoatletyczny w Osuchowie, to moje największe biegowe odkrycie od 2016 roku! I choć zlokalizowany jest zaledwie 15 kilometrów od mojego domu rodzinnego, to dowiedziałam się, o tym miejscu zupełnie przez przypadek. Od kilku lat uwielbiam tu trenować i jestem tu nawet dość częstym gościem – mam nadzieję, że mile widzianym.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/7.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2839" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/7.jpg" alt="Stadion lekkoatletyczny w Osuchowie" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Nie znam dokładnie statusu tego stadionu, nie wiem czy przynależy do szkoły podstawowej czy po prostu do gminy Mszczonów i jest ogólnodostępny… Od osoby, która uświadomiła mnie o jego istnieniu, dowiedziałam się, że można z niego korzystać i trzymam się tej zasady od kilku lat. Jeszcze nikt mnie stamtąd nie wygonił, a brama wjazdowa zawsze jest otwarta. Czasami spotykam tam piłkarzy, którzy tartanem raczej nie są zainteresowani, więc nie wchodzimy sobie w drogę. Obym tylko nigdy nie dostała piłką w głowę, ale to ryzyko biorę już na klatę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />  Po za tym może raz, albo dwa trafiłam na trening kilku lekkoatletów i to wszystko. Mieszkańcy chyba bardziej korzystają z boiska niż z samej bieżni – ale być może się mylę, bo nie ma mnie tam codziennie.</p>
<p>PS. Czasami ktoś jeździ tam rowerem i pakuje mi się w kadr :))</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2840" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/6.jpg" alt="Stadion lekkoatletyczny  w Osuchowie" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Bardzo żałuję, że ten cud infrastruktury nie pojawił się za czasów kiedy trenowałam lekką. Ale może to właśnie dlatego, tak bardzo doceniam to miejsce? I zachwycam się podczas każdej wizyty? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czasami podobne przemyślenia mam odnośnie sprzętu do biegania.. Jako nastolatka biegałam w jednych butach kilka sezonów, a teraz mogę zmieniać je w zależności od dnia tygodnia. Los bywa przewrotny, ale to temat na inny wpis.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2832" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/21.jpg" alt="Stadion lekkoatletyczny w Osuchowie" width="821" height="500" />Co prawda, stadion nie jest zlokalizowany na kompletnym odludziu, ale czuć bliskość natury (patrz na pola rzepaku!). Chyba mało która wieś, może się cieszyć takim obiektem. Tartan nadal jest w świetnym stanie i nawet pierwszy tor nie jest zbytnio „wybiegany”. Ten kto był na warszawskiej Agrykoli przed wymianą tartanu na pewno wie, co mam na myśli.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2831" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/5.jpg" alt="Stadion w Osuchowie" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Uwielbiam to miejsce za ciszę, spokój i swego rodzaju prywatność. Ja wiem, że fajnie robi się trening w grupie, która bardzo motywuje, żeby dać z siebie więcej… ale specyfika tego miejsca jest dla mnie bardzo cenna.</p>
<p>To właśnie w tym miejscu odwaliłam kawał dobrej roboty przed złamaniem 3 godzin w maratonie. Tu też szukam nowych bodźców w treningu, bawię się odcinkami, prędkością i trenuję wytrzymałość tempową. Bo według mnie trening na bieżni nie jest zarezerwowany tylko dla osób, które przygotowują się do konkretnego startu, choć to bardzo ważny aspekt. Ja mimo tego, że w ostatnim czasie nie miałam konkretnego celu startowego, staram się różnicować swój trening i uciekam od monotonnego klepania kilometrów.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/41.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2833" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/11/41.jpg" alt="Stadion lekkoatletyczny  w Osuchowie" width="821" height="500" /></a></p>
<p>A czy wy macie takie miejsca, w których uwielbiacie trenować?<br />
Dajcie znać!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/moje-najwieksze-biegowe-odkrycie-czyli-stadion-lekkoatletyczny-na-wsi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>976</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ASICS Novablast – recenzja butów do biegania</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/asics-novablast-recenzja-butow-do-biegania/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/asics-novablast-recenzja-butow-do-biegania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2020 09:40:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[asics]]></category>
		<category><![CDATA[ASICS Novablast]]></category>
		<category><![CDATA[buty do biegania]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[opinie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja butów]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[test butow]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2801</guid>
		<description><![CDATA[ASICS Novablast to buty do biegania, które przyciągają już samym wyglądem! Do jakich treningów sprawdziły mi się najlepiej i czy są funkcjonalne? Trochę wam o nich opowiem. ASICS Novablast swoją premierę miały już kilka miesięcy temu, dokładnie chyba w lutym. Do mnie buty dotarły na początku czerwca. Nieco później niż było to zaplanowane, ale sama [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>ASICS Novablast to buty do biegania, które przyciągają już samym wyglądem! Do jakich treningów sprawdziły mi się najlepiej i czy są funkcjonalne? Trochę wam o nich opowiem.</p>
<div id="attachment_2805" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-32.jpg"><img class="size-full wp-image-2805" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-32.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, rezencja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p>ASICS Novablast swoją premierę miały już kilka miesięcy temu, dokładnie chyba w lutym. Do mnie buty dotarły na początku czerwca. Nieco później niż było to zaplanowane, ale sama sobie jestem winna. Do tej pory nie wiem jak mogłam pomylić własny rozmiar butów, a wiecie 1 cm to jednak spora różnica! Od razu uspokajam, jeśli chodzi o dobór rozmiaru, to według mnie jest standardowy. W swojej „recenzji” skupie się głównie na własnych odczuciach, a nie na technologii, o której i tak możecie poczytać na oficjalnej stronie marki asics.</p>
<p><strong>Pierwsze wrażenie po założeniu ASICS Novablast</strong></p>
<p>Piękne! Jeśli chodzi o aspekty wizualne to dla mnie strzał w dziesiątkę. Zupełnie coś innego niż to co kreuje się w mojej głowie na myśl o tej marce. Przyznam, że jeśli chodzi o wygląd, to buty do biegania marki asisc, nigdy nie był u mnie na pierwszym miejscu. Tym razem było inaczej, ASICS Novablast skradły moje kobiece serce od pierwszego spojrzenia! Po przymierzeniu (już właściwego rozmiaru &#8211; 25,5 cm), miałam poczucie jakbym stała na jakieś mikro trampolinie. Po zrobieniu kilku kroków, pomyślałam sobie, że ktoś tu nie pożałował amortyzacji. Tylko czy aby nie przesadzono? Mimo tego, że lubię buty z amortyzacją (świetnie biega mi się np. w asics GEL-KAYANO 25), to pojawił się znak zapytania.</p>
<div id="attachment_2808" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-35.jpg"><img class="size-full wp-image-2808" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-35.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, recenzja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p>Ku mojemu zaskoczeniu buty są bardzo lekkie, choć na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że jest inaczej. Ten pozorny efekt wynika z dość oryginalnej podeszwy. Sami spójrzcie! Fikuśne wcięcia i aż 4 cm pod piętą! Ale spokojnie, nie mają nic wspólnego ze szpilkami, są naprawdę bardzo wygodne. Pomijając aspekty wizualne, na początku miałam wrażenie, że po ich założeniu moje stopy „wędrują” delikatnie do środka. ASICS Novablast rekomendowane są dla osób o stopie neutralnej, a ja jestem raczej pronatorem – być może stąd takie odczucia.</p>
<div id="attachment_2807" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-34.jpg"><img class="size-full wp-image-2807" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-34.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, recenzja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p>W ASICS Novablast biegałam w bardzo ciepłe, nawet upalne dni i mogę śmiało stwierdzić, że świetnie sprawdzają się podczas upalnych dni. To zapewne efekt siateczki, z której zbudowana jest cholewka. Po włożeniu ręki do buta, bardzo dobrze widać gdzie wędrują place J Co ważne, moja szeroka stopa czuła się w nich bardzo komfortowo.</p>
<p><strong>Gdzie biegałam w butach ASICS Novablast?</strong></p>
<p>ASICS Novablast przetestowałam na tartanie, asfalcie i w lesie.</p>
<p><strong>Zgodnie z tym, co podyktował mi mój „plan treningowy” pierwszy trening zrobiłam na tartanie.</strong>  Buty bardzo dobrze trzymają się stopy, są dynamiczny i „szybkie” – wiadomo, że żadne buty za nikogo nie biegają, ale z pewnością mają ogromne znaczenie podczas wykonywania specyficznych treningów, jakimi są interwały. Być może ktoś, słusznie stwierdzi, że na bieżni nie potrzebujemy aż takiego wsparcia, ale ja chętnie je tam zabieram! Nie każdy ma do dyspozycji kolce czy startówki, stąd fajnie poszukać takiego modelu buta, który sprawdzi się na różnych nawierzchniach. Dla porównania, asics GEL-KAYANO 25 (które też charakteryzują się dużą amortyzacją) według mnie nie specjalnie nadają się na bieżnie, dlatego nie zabieram ich na tartan.</p>
<div id="attachment_2809" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-36.jpg"><img class="size-full wp-image-2809" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-36.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, recenzja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p>W miniony weekend miałam nawet okazję wykonać trening w deszczu, od razu pomyślałam sobie: „ciekawe jak z ich przyczepnością na mokrym tartanie?”. W skali od 0-10, daje mocne 8 punktów! A zaznaczam, że solidnie się rozpadało.</p>
<p><strong>Byłam bardzo ciekawa jak ASICS Novablast sprawdzą się na asfalcie</strong>. Już drugiego dnia chciałam w nich zrobić spokojne wybieganie. Pojawił się jednak mały problem, którego wcześniej nie zauważyłam. Okazało się, że ASICS Novablast obtarły mi oba achillesy… Na szczęście stopa szybko się przyzwyczaiła i po kilku sesjach, dyskomfort zniknął.</p>
<p>Po wykonaniu kilku jednostek na asfalcie doszłam do wniosku, że to właśnie do tego rodzaju podłoża są stworzone ASICS Novablast. Choć na bieżnie nadal je zabieram, to biorąc pod uwagę ich technologię świetnie sprawdzają się na twardej nawierzchni – są dynamiczne i sprężyste.</p>
<div id="attachment_2811" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-37.jpg"><img class="size-full wp-image-2811" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-37.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, recenzja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p><strong>W końcu przyszedł też czas na las i ścieżki krosowe!</strong> Przyznaję, że to była bardzo krótka przygoda. Po pierwsze nie czułam się w nich stabilnie, stopa uciekała mi na boki. Po drugie z każdym krokiem bolał mnie fakt, że ich biel jest coraz mniej bielsza ;). Kolorystyka ASICS Novablast to jednocześnie zaleta i wada tych butów. Wyglądają bardzo ładnie, ale niestety bardzo szybko się brudzą… a ja nie znoszę mieć brudnych butów! Z drugiej strony nie podobają mi się czarne buty, więc warto znaleźć jakiś kompromis.</p>
<div id="attachment_2813" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-38.jpg"><img class="size-full wp-image-2813" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-38.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, recenzja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p>Gdybym miała polecić, gdzie biega się w nich najlepiej, a gdzie sprawdzają się nieco gorzej, podium wyglądałoby tak:</p>
<ol>
<li>Asfalt</li>
<li>Tartan</li>
<li>Leśne ścieżki</li>
</ol>
<p>Zaznacza, że asfalt i tartan są niemal ex aequo <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>ZALETY ASICS Novablast:</p>
<p>&#8211; funkcjonalność<br />
&#8211; dynamika<br />
&#8211; wygoda<br />
&#8211; estetyka wykonania (dla mnie to ważne)<br />
&#8211; dobrze trzymające sznurowadła (to chyba jedyne buty, które zawiązuje „na raz”, bez dwóch supełków)</p>
<p>WADY ASICS Novablast:</p>
<p>&#8211; brak pełnej stabilności na trasach krosowych<br />
&#8211; szybko się brudzą</p>
<div id="attachment_2815" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-39.jpg"><img class="size-full wp-image-2815" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/07/Projekt-bez-tytułu-39.jpg" alt="ASICS Novablast - buty do biegania, rezenzja, opinie" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">ASICS Novablast &#8211; buty do biegania</p></div>
<p><strong>Podsumowanie: </strong>W ASICS Novablast wykonałam ok. 80% moich treningów od początku czerwca aż do publikacji tego wpisu i robiłam to z ogromną przyjemnością. Nie będę odnosić się do ich ceny, bo tu każdy sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie czy chce wydać ponad 500 zł na buty do biegania… (zawsze można poczekać na korzystniejszą ofertę). Chętnie jednak dzielę się swoją opinią i odczuciami, które zebrałam po wykonaniu różnych jednostek treningowych (długie wybiegania, treningi interwałowe, siła biegowa w lesie, bieg ze zmienną prędkością). W ogólnej ocenie, wystawiam ASICS Novablast notę 8,5/10. Myślę, że to bardzo wysoka ocena, ale zasłużona.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jestem ciekawa, czy ktoś już z was biegał w ASICS Novablast? Dajcie znać, co o nich sądzicie?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/asics-novablast-recenzja-butow-do-biegania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>326</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrowy kręgosłup &#8211; zestaw ćwiczeń w domu</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/zdrowy-kregoslup-zestaw-cwiczen-w-domu/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/zdrowy-kregoslup-zestaw-cwiczen-w-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Apr 2020 09:42:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[NaDystansie]]></category>
		<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[core]]></category>
		<category><![CDATA[gibkość]]></category>
		<category><![CDATA[gimnastyka]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[trening biegacza]]></category>
		<category><![CDATA[trening w domu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy kręgosłup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2753</guid>
		<description><![CDATA[Zdrowy kręgosłup – takiego wam życzę na długie lata, ale warto o niego zadbać. W myśl zasady „lepiej zapobiegać, niż leczyć” warto poświęcić kilka minut dziennie na to, żeby kręgosłup „złapał oddech”! Z własnego doświadczenia wiem, że w kręgosłupie zachodzą zmiany, które często nie są widoczne gołym okiem. Za to następstwa mogą być bardzo bolesne, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Zdrowy kręgosłup – takiego wam życzę na długie lata, ale warto o niego zadbać. W myśl zasady „lepiej zapobiegać, niż leczyć” warto poświęcić kilka minut dziennie na to, żeby kręgosłup „złapał oddech”!</p>
<p>Z własnego doświadczenia wiem, że w kręgosłupie zachodzą zmiany, które często nie są widoczne gołym okiem. Za to następstwa mogą być bardzo bolesne, dosłownie! Ból wcale nie musi ulokować się właśnie w kręgosłupie, ale np. gdzieś w nodze… Pewnie nie raz zaskoczyła was wizyta u fizjoterapeuty, który diagnozuje przyczynę dyskomfortu w zupełnie innym miejscu niż to którego się spodziewaliście.</p>
<p>Jak się okazuje kręgosłup nie lubi nudy – wręcz przeciwnie! A my (np. ja) często zastygamy w jednej pozycji przy biurku, wstajemy po 8 godzinach pracy i dopiero wtedy czujemy, że coś nie gra. Jakiś czas temu, po wykonaniu rezonansu usłyszałam od lekarza, że to naturalne zmiany, które pojawiają się z wiekiem… Ale skoro są osoby w wieku 50-60 lat, które nadal są bardzo sprawne, gibkie i biegają maratony, to dlaczego by nie brać z nich przykładu i nie dać się tym „wiekowym” zmianom? Przecież tak dużo zależy od naszej determinacji i świadomości ciała– na każdej płaszczyźnie życia. Jeśli nie uprawiałabym sportu i nie zwracała uwagi na to co jem, pewnie nie cieszyłabym się szczupłą sylwetką. A jednak można o to zadbać, może faktycznie po 30. jest nieco trudniej (z różnych powodów), ale da się!</p>
<p>Od pewnego czasu do treningowych wyzwań dorzuciłam sesje ćwiczeń na kręgosłup. Czasami poświęcam na nie 20-30 minut, a czasami relaksuje się nawet przez godzinę. Podczas tych ćwiczeń trzeba zachować spokój i wykonywać je bez pośpiechu. Najlepiej skupić się wyłącznie na oddechu i nie zaprzątać sobie głowy innymi myślami. Niech to będzie czas dla ciebie. Podrzucam kilka opcji &#8211; jest ich bardzo dużo i nie wymagają specjalistycznego przygotowania.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ĆWICZENIE 1</strong></p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/112.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2754" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/112.jpg" alt="11" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Wskazówki:</strong> W leżeniu na plecach ugnij jedną nogę i dociągnij ją do klatki piersiowej (na tyle ile pozwala twój zakres ruchu). Noga, która leży na podłodze jest aktywna, palce stopy skieruj na siebie. Przytrzymaj 20 sekund i zmień nogę. Wykonaj 5 powtórzeń na stronę.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ĆWICZENIE 2</strong></p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/12.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2750" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/12.jpg" alt="12" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Wskazówki: </strong>Zacznij od ćwiczenia nr 1, następnie dociągnij obie nogi do klatki piersiowej i doklej czoło do kolan. Przytrzymaj 20 sekund. Odłóż głowę na podłogę, potem kolejno nogi. Wykonaj 5 powtórzeń.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ĆWICZENIE 3</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/13.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2751" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/13.jpg" alt="13" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Wskazówki:</strong> W leżeniu na plecach przyklej barki do podłoża i ugnij nogi w kolanach. Rotuj nogi na naprzemiennie, tak żeby kolano lewej nogi dotknęło prawej stopy i na odwrót. Wykonaj po 10 powtórzeń na stronę.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ĆWICZENIE 4</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/9.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2747" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/9.jpg" alt="9" width="821" height="500" /></a><br />
<strong>Wskazówki: </strong>Pozycja wyjściowa &#8211; leżenie przodem na podłodze. (I etap) Dłońmi odepchnij się od podłoża, do momentu wyprostowania rąk w łokciach (jeśli nie możesz wyprostować rąk, musisz przesunąć odpowiednio dłonie do przodu). Zrób 5 powtórzeń takich wznosów klatki piersiowej i przejdź płynnie do klęku podpartego. (II etap) Staraj się dotknąć pośladkami stóp, a ręce wyciągnij do przodu.  Zrób 5 powtórzeń i wróć do I etapu. Wykonaj 3 serie (5x I etap + II etap). <em>PS. jeden z fizjoterapeutów poleciła mi to ćwiczenie do wykonania tuż po przebudzeniu.</em></p>
<p style="text-align: center;"><strong> ĆWICZENIE 5</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/7.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2745" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/7.jpg" alt="7" width="821" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wskazówki: </strong>W leżeniu tyłem doklej barki do podłoża, unieś nogi do góry &#8211; tak, żeby twoje ciało przypominało literkę &#8222;L&#8221;.  Stopy skieruj do sufitu, palce na siebie. Odcinek lędźwiowy powinien być przyklejony do podłoża. Przytrzymaj 20 sekund. Wykonaj 5 powtórzeń. To ćwiczenie możesz również wykonać przy ścianie.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>ĆWICZENIE 6<br />
</strong><br />
<a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2743" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/5.jpg" alt="5" width="821" height="500" /></a><strong><br />
Wskazówki: </strong>Pozycja wyjściowa leżenie przodem. Z wdechem unieś nogi, ramiona i klatkę piersiową. Patrz przed siebie. Przytrzymaj 10 sekund. Odłóż ręce, nogi i klatkę piersiową powoli na podłoże. Powtórz 5 razy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ĆWICZENIE 7<br />
</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/11.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2739" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/11.jpg" alt="1" width="821" height="500" /></a><strong><br />
Wskazówki: </strong>Pozycja wyjściowa &#8211; klęk podparty. Z wdechem odepchnij się od podłoża i zaokrąglij kręgosłup, jednocześnie kierując brodę do klatki piersiowej. Przytrzymaj 5 sekund. Z wydechem wygnij kręgosłup w drugą stronę. Przytrzymaj 5 sekund. Powtórz 10 razy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ĆWICZENIE 8</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/Projekt-bez-tytułu-81.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2761" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/Projekt-bez-tytułu-81.jpg" alt="Projekt bez tytułu (81)" width="821" height="500" /></a><strong><br />
Wskazówki: </strong>Usiądź na piętach, dłonie połóż na podłożu. Z wdechem odepchnij się od podłoża i zaokrąglij kręgosłup, jednocześnie kierując brodę do klatki piersiowej. Przytrzymaj 5 sekund. Z wydechem wygnij kręgosłup w drugą stronę. Przytrzymaj 5 sekund. Powtórz 10 razy.</p>
<p style="text-align: center;"> <strong>ĆWICZENIE 9</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/42.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2742" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/42.jpg" alt="4" width="821" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wskazówki:</strong> W klęku podpartym unieś jedną rękę do góry kierując wzrokiem za dłonią. Przytrzymaj pozycję z uniesioną ręką 5 sekund, wróć do pozycji wyjściowej i zmień stronę. Wykonaj po 5 powtórzeń na stronę.</p>
<p style="text-align: center;"> <strong>ĆWICZENIE 10</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2740" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/2.jpg" alt="2" width="821" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wskazówki:</strong> Pozycja wyjściowa &#8211; klęk podparty. Jedną dłoń przenieś pod barkiem, przesuwając ją po podłożu. Doklej bark i głowę do podłoża. Drugą rękę wyprostuj przed siebie i wyciągnij jak najdalej do przodu. Poczuj przyjemne rozciąganie. Przytrzymaj 10 sekund i zmień stronę. Wykonaj 5 powtórzeń na stronę.</p>
<p style="text-align: center;"> <strong>ĆWICZENIE 11</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/10.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2748" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/10.jpg" alt="10" width="821" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wskazówki:</strong> Pozycja wyjściowa &#8211; siad prosty. Zegnij jedną nogę w kolanie i przyciągnij do klatki piersiowej. Z wdechem unieś ręce nad głowę, z wydechem zrób skłon do prostej nogi (palce skieruj na siebie). Guz kulszowy nogi ugiętej doklejaj do podłoża. Przytrzymaj 10 sekund. Wróć do pozycji wyjściowej i zmień stronę. Wykonaj po 5 powtórzeń na stronę.</p>
<p style="text-align: center;"> <strong>ĆWICZENIE 12</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2744" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/6.jpg" alt="6" width="821" height="500" /><br />
</a><strong>Wskazówki: </strong>Pozycja wyjściowa &#8211; siad prosty. Zegnij jedną nogę w kolanie i przenieś ją za prostą nogę. Wykonaj skręt tułowia. Bark ręki podpartej o podłoże odsuń od ucha, drugą ręką dociśnij kolano nogi zgiętej. Z wdechem wyciągaj się &#8222;do góry&#8221;, z  wydechem pogłębiaj skręt tułowia. Wykonaj po 5 powtórzeń na stronę.</p>
<p style="text-align: center;"> <strong>ĆWICZENIE 13</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/8.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2746" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/8.jpg" alt="8" width="821" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wskazówki:</strong> Pozycja wyjściowa &#8211; klęk podparty. Usiądź na piętach, unieś kolana i wyciągnij się do pozycji &#8222;psa z głową w dół&#8221;. Odpychaj się dłońmi od podłoża. Pępek zassij do środka, biodra kieruj delikatnie do góry. Postaraj się powoli wyprostować nogi i dotknąć piętami do maty. Przytrzymaj 20 sekund.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>PODSUMOWANIE: </strong>Pamiętaj, że nic nie zastąpi nam ruchu &#8211; nawet najlepiej wyprofilowane krzesło. Tego typu ćwiczenia przynoszą naprawdę dużą ulgę, a kręgosłup jest odżywiony, wzmocniony i uelastyczniony. Polecam!</p>
<p style="text-align: left;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/zdrowy-kregoslup-zestaw-cwiczen-w-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>495</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrowe słodycze, do zrobienia w domu [przepis]</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/zdrowe-slodycze-do-zrobienia-w-domu-przepis/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/zdrowe-slodycze-do-zrobienia-w-domu-przepis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2020 18:29:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Na talerzu]]></category>
		<category><![CDATA[NaDystansie]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[figi]]></category>
		<category><![CDATA[kulki mocy]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[przepis na słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe słodycze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2725</guid>
		<description><![CDATA[Kulki mocy na bazie suszonych owoców i orzechów włoskich. Dla mnie idealna alternatywa słodyczy i przekąski po treningu. Do ich zrobienia zainspirował mnie brak słodyczy w domu i chęć zaspokojenia ssania na słodkie! Przepisów w sieci na &#8222;kulki mocy&#8221; znajdziecie multum, a wiecie co to oznacza? Każdy może mieć swoją własną recepturę, Skład i proporcje [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Kulki mocy na bazie suszonych owoców i orzechów włoskich. Dla mnie idealna alternatywa słodyczy i przekąski po treningu. Do ich zrobienia zainspirował mnie brak słodyczy w domu i chęć zaspokojenia ssania na słodkie!</p>
<p>Przepisów w sieci na &#8222;kulki mocy&#8221; znajdziecie multum, a wiecie co to oznacza? Każdy może mieć swoją własną recepturę, Skład i proporcje uzależnione są od tego, co znajduje się w czeluściach waszych szafek <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Moje kuleczki są słodkie, wilgotne i pożywne! Do tego wiem co się w nich znajduje i na upartego mogłabym wyliczyć kaloryczność jednej porcji. Od razu zdradzę wam, że się o to nie pokusiłam. Ale jeśli chcecie, możecie być bardziej dokładni. U mnie kulki mocy/słodkie mordoklejki powstały na spontanie, a proporcje dobierałam na oko. Ważne, że efekt końcowy wyszedł satysfakcjonujący <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">UWAGA!</span> Jeśli chcesz jeść zdrowo to ten przepis jest dla ciebie, ale jeśli zależy ci na deficycie kalorycznym i zrzuceniu zbędnych kilogramów &#8211; uważaj! Zdrowe nie oznacza niskokaloryczne. Jedno jest pewne, na kryzysowe ssanie na słodkie, moje mordoklejki dają radę! Poza tym lepiej wciągnąć taką kulkę, niż batonika ze sklepu. A nóż, zanim zrobisz przejdzie ochota na słodkie <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Czego potrzebujesz?</strong></p>
<p>Na pewno porządnego blendera, który w kilka sekund zrobi z orzechów wiór, a z daktyli i reszty składników gładką masę.</p>
<p><strong>Składniki<br />
</strong><em>*(w nawiasie podam przybliżone proporcje)</em></p>
<ul style="list-style-type: circle;">
<li>suszone daktyle <em>(1 szklanka &#8211; może ciut więcej)</em></li>
<li>suszone figi <em>(1 szklanka)</em></li>
<li>rodzynki sułtańskie <em>(garść)</em></li>
<li>suszone śliwki <em>(5-6 sztuk)</em></li>
<li>orzechy włoskie <em>(1,5 szklanki &#8211; już zblendowanych)</em></li>
<li>masło orzechowe <em>(1 łyżka)</em></li>
<li>kakao (1 łyżka)</li>
</ul>
<p><strong>Sposób wykonania</strong></p>
<p>Orzechy zblenduj na wiórki. Ja miałam utrudnione zadanie bo musiałam w pierwszej kolejności  pozbyć się łupinek. Niestety zrobiłam to chyba nie dość starannie i teraz delektujemy się kuleczkami podwójnie i sprawdzamy, czy nie ma tam żadnej niespodzianki w postaci twardego elementu z łupinki. Część orzechowych wiórek należy odsypać w miseczkę, przydadzą się do obtoczenia. Daktyle, figi i rodzynki warto wcześniej namoczyć &#8211; idealnie, co najmniej przez godzinę. Zblenduj suszone owoce, dodaj orzechy, kakao i masło orzechowe. Wszystko razem zmiksuj. Uformuj kuleczki i obtocz w wiórkach z orzecha włoskiego (tu możesz użyć wiórków kokosowych, maku&#8230;). Mordoklejki przechowuj w lodówce.</p>
<p>Gotowe!<br />
Proste, prawda?</p>
<div id="attachment_2731" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/Projekt-bez-tytułu2.jpg"><img class="size-full wp-image-2731" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/Projekt-bez-tytułu2.jpg" alt="Kulki mocy - zdrowe słodycze" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Kulki mocy &#8211; zdrowe słodycze</p></div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/zdrowe-slodycze-do-zrobienia-w-domu-przepis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>422</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biegacz kontra koronawirus – jak to wygląda u mnie?</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/biegacz-kontra-koronawirus-jak-to-wyglada-u-mnie/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/biegacz-kontra-koronawirus-jak-to-wyglada-u-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2020 17:58:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[NaDystansie]]></category>
		<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[runner]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[trening biegacza]]></category>
		<category><![CDATA[trening w domu]]></category>
		<category><![CDATA[trening wzmacniajacy]]></category>
		<category><![CDATA[zostanwdomu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2679</guid>
		<description><![CDATA[Koronawirus – temat, którym żyje cały świat. Pstryczka w nos dostali wszyscy! Czym biegacz jest bez biegania, jak to wszystko sobie uporządkować? Czyżby matka natura pogroziła nam palcem i przypomniała kto tu rządzi? Na początku całe to zamieszanie z koronawirusem było gdzieś daleko, z nadzieją patrzyliśmy, że nas to nie będzie dotyczyło. A tu bach! [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Koronawirus – temat, którym żyje cały świat. Pstryczka w nos dostali wszyscy! Czym biegacz jest bez biegania, jak to wszystko sobie uporządkować? Czyżby matka natura pogroziła nam palcem i przypomniała kto tu rządzi?</p>
<p>Na początku całe to zamieszanie z koronawirusem było gdzieś daleko, z nadzieją patrzyliśmy, że nas to nie będzie dotyczyło. A tu bach! Zaczęło się od pracy zdalnej, za chwilę pyknie mi już miesiąc siedzenia w domu. Przez pierwszy tydzień nawet się cieszyłam, że nie muszę dojeżdżać do pracy i tracić czasu w samochodzie. Omijały mnie korki, pośpiech i cała ta poranna gonitwa. Punktualnie o godz. 17 byłam już wolnym człowiekiem i mogłam odciąć się od pracy jednym kliknięciem.</p>
<blockquote class="instagram-media" style="background: #FFF; border: 0; border-radius: 3px; box-shadow: 0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width: 540px; min-width: 326px; padding: 0; width: calc(100% - 2px);" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/B9n6hyRnakW/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="12">
<div style="padding: 16px;"><a style="background: #FFFFFF; line-height: 0; padding: 0 0; text-align: center; text-decoration: none; width: 100%;" href="https://www.instagram.com/p/B9n6hyRnakW/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank"><br />
</a></p>
<div style="display: flex; flex-direction: row; align-items: center;"></div>
<div style="padding: 19% 0;"></div>
<div style="display: block; height: 50px; margin: 0 auto 12px; width: 50px;"></div>
<div style="padding-top: 8px;">
<div style="color: #3897f0; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: 550; line-height: 18px;">Wyświetl ten post na Instagramie.</div>
</div>
<p style="color: #c9c8cd; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; line-height: 17px; margin-bottom: 0; margin-top: 8px; overflow: hidden; padding: 8px 0 7px; text-align: center; text-overflow: ellipsis; white-space: nowrap;"><a style="color: #c9c8cd; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 17px; text-decoration: none;" href="https://www.instagram.com/p/B9n6hyRnakW/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank">Post udostępniony przez Aga i Adi Kwiatkowscy (@nadystansie)</a> <time style="font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; line-height: 17px;" datetime="2020-03-12T06:33:06+00:00">Mar 11, 2020 o 11:33 PDT</time></p>
</div>
</blockquote>
<p><script src="//www.instagram.com/embed.js" async=""></script>Poranki wyglądały u mnie idealnie &#8211; bieganie niemal o wschodzie słońca. Potem kawa i śniadanie – nie jakieś tam owsianki czy jogurty na szybko, na zimno i w pośpiechu. Ale naleśniki, jajecznica, jaglanka, generalnie na bogato i w stylu slow. Tymczasem u Adriana nadal było po staremu. U niego właściwie nic się nie zmieniło.  Z dnia na dzień pojawiały się jednak niepokojące informacje, zamknięto szkoły, galerie, restauracje… Warszawa zaczęła pustoszeć.  Adi do pracy dojeżdżał w 20 minut, a nie w godzinę jak to bywa w normalnych warunkach. Po pewnym czasie i w jego firmie zarządzono pracę zdalną. Od ponad dwóch tygodni jesteśmy już oboje na pokładzie i staliśmy się „kolegami” z pracy. Siedzimy łokieć w łokieć… Zawsze mówiliśmy, że nie chcielibyśmy pracować razem, a tu życie zrobiło nam psikusa. Dobrze, że każdy ma swoją robotę, a nasza współpraca polega jedynie na zjedzeniu wspólnie obiadu i ustaleniu czy otwieramy okno czy nie. Bywa, że czasem przeszkadza przysłowiowe „mruganie powiek”, ale póki co jakoś dajemy radę. O ile w pierwszym tygodniu biegałam sobie wzdłuż Wisły swobodnie, to z dnia na dzień zaczęłam zgodnie z zaleceniami uciekać od ludzi. W zasadzie zawsze biegam sama, ale zaczęłam wybierać najmniej oblegane godziny, albo uciekałam do lasu. Często wymykałam się z mieszkania tuż po godzinie 6, kiedy większość osób jeszcze spało. W weekendy wybierałam leśne ścieżki, po których nikt nie spacerował. Jeśli jednak ktoś pojawił się w zasięgu wzroku, zmieniałam kierunek, omijałam szerokim łukiem&#8230; Czułam się jakbym coś ukradła i właśnie uciekała przed stróżem prawa ;)) Niby bez przesadnej paniki, ale chciałam biegać na „swoich” zasadach. To dawało mi więcej spokoju.</p>
<blockquote class="instagram-media" style="background: #FFF; border: 0; border-radius: 3px; box-shadow: 0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width: 540px; min-width: 326px; padding: 0; width: calc(100% - 2px);" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/B-R-LOynBXr/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="12">
<div style="padding: 16px;">
<div style="display: flex; flex-direction: row; align-items: center;"></div>
<p>&nbsp;</p>
<div style="padding: 19% 0;"></div>
<p>&nbsp;</p>
<div style="display: block; height: 50px; margin: 0 auto 12px; width: 50px;"></div>
<p>&nbsp;</p>
<div style="padding-top: 8px;">
<div style="color: #3897f0; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: 550; line-height: 18px;">Wyświetl ten post na Instagramie.</div>
<p>&nbsp;
</p></div>
<p><a style="color: #c9c8cd; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 17px; text-decoration: none;" href="https://www.instagram.com/p/B-R-LOynBXr/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank">Post udostępniony przez Aga i Adi Kwiatkowscy (@nadystansie)</a> <time style="font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; line-height: 17px;" datetime="2020-03-28T14:33:04+00:00">Mar 28, 2020 o 7:33 PDT</time>
</div>
</blockquote>
<p><script src="//www.instagram.com/embed.js" async=""></script><br />
Pojawiły się kolejne obostrzenia i mnóstwo wątpliwości. Biegać czy nie? Tyle to rozkminiałam, że ostatecznie nie biegam już (albo dopiero) ponad tydzień.. Obserwowałam burzliwe dyskusje na forach biegowych, ale nie zamierzam oceniać tego, co tam się pojawiało… Zamknięto zieleńce, bulwary, parki… Teraz doszły lasy. Jestem zła! Bo ludzie robili sobie tam pikniki, grupowali się i dobrze się bawili, a rykoszetem dostaliśmy wszyscy&#8230; Teraz nikt tam nie może wejść. Pewnie gdybym wbiegła do takiego lasu na Choszczówce nikt by mnie nie skuł w kajdanki, bo nie sądzę, że ktoś tam tego pilnuje. Ale po co mi to? Kwotę, którą musiałbym ewentualnie zapłacić za mandat (nie wiem, czy ktoś taki wogóle otrzymał za bieganie) wolę wydać na sprzęt do ćwiczeń. Po za tym zaczęłam mieć wyrzuty sumienia, czy powinnam?!</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2704" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/04/3.jpg" alt="3" width="821" height="500" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Codziennie staram się robić wszystko, żeby jednak nie zwariować. I tak niemal codziennie trenuję w domu. Zamówiłam sobie nowe gumy oporowe i sztangielki 2x4kg (jeszcze trochę i będzie trzeba pomyśleć o zwiększeniu obciążeń). Sama komponuje trening, szukam inspiracji i czasami dzielę się nią z wami na Instagramie. Uczę się nowej rzeczywistości i spełniam jako trener personalny – dla samej siebie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Więcej możecie zobaczyć na instagramowym profilu –  zapraszam, mnie to bardzo motywuje. Do tego wszystkiego, Adi na moją prośbę odkopał trenażer z piwnicy, który powędrował tam z nadzieją, że idzie wiosna… Tymczasem trzeba zrobić krok do tyłu i przeprosić się ze sprzętem.</p>
<blockquote class="instagram-media" style="background: #FFF; border: 0; border-radius: 3px; box-shadow: 0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width: 540px; min-width: 326px; padding: 0; width: calc(100% - 2px);" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/B-olcfrnBHG/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="12">
<div style="padding: 16px;"><a style="background: #FFFFFF; line-height: 0; padding: 0 0; text-align: center; text-decoration: none; width: 100%;" href="https://www.instagram.com/p/B-olcfrnBHG/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank"><br />
</a></p>
<div style="display: flex; flex-direction: row; align-items: center;"></div>
<div style="padding: 19% 0;"></div>
<div style="display: block; height: 50px; margin: 0 auto 12px; width: 50px;"></div>
<div style="padding-top: 8px;">
<div style="color: #3897f0; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: 550; line-height: 18px;">Wyświetl ten post na Instagramie.</div>
</div>
<p style="margin: 8px 0 0 0; padding: 0 4px;"><a style="color: #000; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 17px; text-decoration: none; word-wrap: break-word;" href="https://www.instagram.com/p/B-olcfrnBHG/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank">Koronawirus skomplikował moją miłość do biegania, dlatego spróbuje zajechać go na rowerze <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f525.png" alt="🔥" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f4aa.png" alt="💪" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Dobrego poniedziałku! Nie dajcie się <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f49a.png" alt="💚" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> #nadystansie #trening #workout #rower #kolarski #trenażer #balkon #treningwdomu #zostanwdomu #kolarz #szosa #nevergiveup</a></p>
<p style="color: #c9c8cd; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; line-height: 17px; margin-bottom: 0; margin-top: 8px; overflow: hidden; padding: 8px 0 7px; text-align: center; text-overflow: ellipsis; white-space: nowrap;">Post udostępniony przez <a style="color: #c9c8cd; font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 17px;" href="https://www.instagram.com/nadystansie/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank"> Aga i Adi Kwiatkowscy</a> (@nadystansie) <time style="font-family: Arial,sans-serif; font-size: 14px; line-height: 17px;" datetime="2020-04-06T09:19:30+00:00">Kwi 6, 2020 o 2:19 PDT</time></p>
</div>
</blockquote>
<p><script src="//www.instagram.com/embed.js" async=""></script></p>
<p>Podsumowując, idealnie nie jest. Mi też bywa niewygodnie, złoszczę się, czasami chce mi się płakać… Bo czuję, że mam do tego prawo &#8211; każdy ma. W końcu nikt nie lubi ograniczeń, a ja staram się dostrzegać jakieś plusy całego tego zamieszania. Podzielę się kilkoma z wami (liczę na rewanż!)&#8221;</p>
<ul style="list-style-type: circle;">
<li>realizuję trening w domu i uczę się wielu nowych ćwiczeń (można się zmęczyć!)</li>
<li>jem regularnie, bez pośpiechu (nauczyłam się robić gofry &#8211; w sumie to teraz nie wiem czy to dobrze, bo serwuje je niemal codziennie)</li>
<li>zrobiliśmy czyszczenie/porządki w szafach. Sporo rzeczy znalazło nowych właścicieli (łezka w oku kręciła się, jak pakowałam mojego pierwszego Garmina;))</li>
<li>Adi uporządkował balkon i planujemy go przygotować na poranną kawę (na jazdę rowerem już się świetnie sprawdził!)</li>
<li>przemeblowaliśmy pokój – okazało się, że jest znacznie większy niż nam się wydawało</li>
<li>nadrabiamy zaległości filmowe i serialowe (czekamy na kolejny sezon Domu z papieru, ten obejrzeliśmy niemal jednego wieczora)</li>
<li> przekonałam się do zakupów online – nie taki diabeł straszny</li>
<li>w końcu zrealizowałam mój urodzinowy voucher sprzed roku! (A kolejne urodziny tuż, tuż.. już wiem, że spędzę je tylko z Adim)</li>
<li> …. zostawiam wam puste pole do uzupełnienia</li>
</ul>
<p>Minusy sobie daruję. Wszyscy wiemy, że są. Lepiej o nich za często nie mówić i się nie denerwować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/biegacz-kontra-koronawirus-jak-to-wyglada-u-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1137</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Mój Bieg” – czyli co znajdziesz w książce Marcina Lewandowskiego</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/moj-bieg-czyli-co-znajdziesz-w-ksiazce-marcina-lewandowskiego/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/moj-bieg-czyli-co-znajdziesz-w-ksiazce-marcina-lewandowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2020 20:54:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[NaDystansie]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[lekkoatletyka]]></category>
		<category><![CDATA[marcin lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[mój bieg]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2648</guid>
		<description><![CDATA[Zakup książki „Mój Bieg” Marcina Lewandowskiego zajął mi kilkanaście sekund, swój egzemplarz zakupiłam jeszcze w przedsprzedaży. Zadowolona i pełna ekscytacji, nie mogłam się  doczekać kiedy książka trafi w moje ręce. Jeszcze tego samego dnia usłyszałam: „Podobno jest kiepska…” Ponieważ jestem mocno związana z bieganiem i podziwiam Marcina jako sportowca, w ciemno stanęłam w jego obronie: [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Zakup książki „Mój Bieg” Marcina Lewandowskiego zajął mi kilkanaście sekund, swój egzemplarz zakupiłam jeszcze w przedsprzedaży. Zadowolona i pełna ekscytacji, nie mogłam się  doczekać kiedy książka trafi w moje ręce. Jeszcze tego samego dnia usłyszałam: „Podobno jest kiepska…”</p>
<p>Ponieważ jestem mocno związana z bieganiem i podziwiam Marcina jako sportowca, w ciemno stanęłam w jego obronie: „Chcę mieć własne zdanie w tej kwestii! Po co mi to mówisz…” Następnego dnia wrzuciłam informację na Instagramie, że jestem szczęśliwą posiadaczką książki, odznaczyłam profil Marcina, a ten skomentował „ Daj znać jak się czyta, jestem mega ciekawy..” I co teraz? Trochę spanikowałam, co jeśli faktycznie książka jest do dupy? Przecież nie powiem mu tego…</p>
<p>Marcina podziwiam od dawna, jestem tym typem, który zawody lekkoatletyczne mogłabym oglądać codziennie. Trochę łatwiej jest mi też zrozumieć świat lekkoatletów, bo sama kiedyś byłam zawodniczką warszawskiej Skry. Co ciekawe, Marcin jest w moim wieku i  gdybym tylko trochę szybciej przebierała nogami moglibyśmy się spotkać gdzieś na zawodach. Zwłaszcza, że mamy mnóstwo wspólny znajomych z bieżni…</p>
<p><img id="__wp-temp-img-id" title="" src="https://www.instagram.com/p/BlizB_pAhi4/?utm_source=ig_web_copy_link" alt="" /><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/03/3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2657" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/03/3.jpg" alt="3" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Marcina poznałam dopiero kilka lat temu – przy okazji pracy w redakcji sportowej. Na początku  2018 roku dostałam propozycję wyjazdu na Mistrzostwa Europy w Berlinie, które miały odbyć się w sierpniu. Moje zadanie, jeszcze wtedy, nie do końca było doprecyzowane, ale ja cieszyłam się jak małe dziecko! Usłyszałam tylko: „Pojedziesz, zrobisz social media… może jakieś wideo. Zobaczymy!” W lutym pojechałam na Copernicus Cup w Toruniu, potem na Mistrzostwa Polski w Lublinie na otwartym stadionie, wszystko po to, żeby lekkoatleci mogli mnie „poznać&#8221;, a raczej kojarzyć moją twarz. Obie imprezy były dla mnie bardzo cennym doświadczeniem, dodatkowo miałam szansę zobaczyć od kulis  jak to wszystko wygląda – a wygląda nieco inaczej niż to, co można zobaczyć z trybun czy w transmisji telewizyjnej. Bardzo doceniam ten czas, chętnie wróciłabym do tego typu pracy na czas TOKIO 2020!</p>
<p><strong>Wróćmy jednak do książki…</strong></p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/03/Projekt-bez-tytułu-3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2670" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/03/Projekt-bez-tytułu-3.jpg" alt="Projekt bez tytułu (3)" width="821" height="500" /></a></p>
<p>To co zachwyciło mnie na pierwszy rzut oka, to okładka! I nic dziwnego, bo autorką zdjęcia jest Aleksandra Szmigiel, a ona robi naprawdę świetne zdjęcia naszym sportowcom! Olę miałam okazję poznać w Berlinie – bardzo sympatyczna dziewczyna, która też kiedyś trenowała lekką!</p>
<p>Tak jak często podkreśla Marcin, to nie jest autobiografia. W książce znajdziecie masę anegdot dotyczących  jego życia sportowego. Poznacie nastoletniego Lewandowskiego, który nie lubił biegać i sportowca, który pokochał lekką. Choć autor starał się pokazać chronologicznie swoją sportową drogę, to często w różnych momentach wracał wspomnieniami do danego wydarzenia – co wprowadzało mnie w  lekkie zagubienie. Do stylu, w jakim jest napisana ta książka, szybko można się jednak przyzwyczaić. Szczerze mówiąc ma to swój urok, bo mam wrażenie, że są to faktycznie słowa Marcina, a nie pięciu innych redaktorów.  Na spotkaniu autorskim w Warszawie okazało się, że miałam rację! Jedyną osobą, która ostatecznie pomogła Marcinowi spiąć książkę do kupy był Jakub Jelonek.</p>
<p>Dzięki tej książce, łatwiej zrozumieć życie sportowca, poznać je od kulis i docenić pracę jaką wkładają lekkoatleci przez cały rok, żeby przygotować się do jednej, jedynej imprezy docelowej w roku!</p>
<p>Mi osobiście bardzo podobały się wspomnienia z Kenii, gdzie Marcin opisuje w jakich warunkach trenuje, podróżuje i z kim ma okazje biegać. Zazdroszczę mu tych podróż (nawet z kurami w busie czy samolocie), nowych smaków (kawy parzonej przez tubylców) i ludzi (biegaczy z całego globu), których miał szansę poznać dzięki bieganiu.</p>
<p>Z zaciekawieniem czytałam również o Mistrzostwach Europy w Berlinie w 2018 roku, wszystko przez to, że tam byłam! Ja też biegałam, ale po mieście, miedzy hotelem, w którym spała kadra, miejscem gdzie odbywała się dekoracja sportowców i po stadionie, żeby „złapać” naszych reprezentantów na krótką rozmowę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Marcina spotkałam przez przypadek dzień lub dwa przed jego pierwszym startem – chyba był wtedy na rozruchu po podróży, zapytałam mnie czy wiem gdzie jest park i tyle&#8230;. Szczerze mówiąc nie pomogłam ;))) Potem z zapartym tchem obserwowałam jego każdy start i drogę do medalu! Polecam te emocje na żywo! Jeśli jeszcze nie mieliście okazji być na tego typy zawodach koniecznie się wybierzcie!</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/03/Lewy_3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2663" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2020/03/Lewy_3.jpg" alt="Lewy_3" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Jeśli jesteście ciekawi jakim trenerem jest Tomasz Lewandowski, jaki miał (i nadal ma) wpływ na karierę Marcina – to też znajdziecie w tej książce. Ich układ zawsze mnie ciekawił, w końcu są braćmi, ale też potrafią zachowywać doskonałe relacje zawodnik &#8211; trener… Marcin w książce nazywa go Aniołem Stróżem!</p>
<p>Z uśmiechem na twarzy czytałam kolejne wzmianki o osobach, które znałam osobiście.  Świat biegaczy jest jednak bardzo mały ;))</p>
<p>Choć Marcin podkreśla jak ważna jest dla niego rodzina, to nie poznacie żadnych pikantnych szczegółów z jego życia osobistego. Za to poznacie go jako zdeterminowanego sportowca, osobę bardzo wrażliwą (choć twierdzi, że nigdy nie płacze) i prawdziwego walczaka z bieżni!</p>
<p>To książka dla fanów lekkiej atletyki i osób, które szukają motywacji. Marcin zdradza, skąd czerpie energię do codziennych treningów i jak przygotowuje się do każdego startu. To również książka dla wszystkich tych, którzy nie rozumieją świata sportowców, a chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej!</p>
<p>Polecam! Choć przyznaję, że mogę być nieobiektywna <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Trzymam kciuki za TOKIO 2020 za wszystkich lekkoatletów! A w szczególności za Marcina, który już zapowiada koniec kariery. Niech to będzie jego impreza marzeń!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/moj-bieg-czyli-co-znajdziesz-w-ksiazce-marcina-lewandowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1151</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tytuł Mistrzyni Polski należy do mnie!</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/tytul-mistrzyni-polski-nalezy-do-mnie/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/tytul-mistrzyni-polski-nalezy-do-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 05:22:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie na bieżni]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie na tartanie]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa polski]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[polska biega]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2557</guid>
		<description><![CDATA[W miniony weekend odbyły się pierwsze Amatorskie Mistrzostwa Polski na 1 Milę. Takiej imprezy jeszcze nie było. Wszyscy uczestnicy mogli poczuć się jak prawdziwi zawodowcy. Oprawa biegu była dokładnie taka jak na mitingach lekkoatletycznych. To jednak nie wszystko. W Mistrzostwach mieliśmy pobiec oboje, ale ostatecznie na starcie stanęłam tylko ja. Adi po raz kolejny oddał [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W miniony weekend odbyły się pierwsze Amatorskie Mistrzostwa Polski na 1 Milę. Takiej imprezy jeszcze nie było. Wszyscy uczestnicy mogli poczuć się jak prawdziwi zawodowcy. Oprawa biegu była dokładnie taka jak na mitingach lekkoatletycznych. To jednak nie wszystko.</strong></p>
<p>W Mistrzostwach mieliśmy pobiec oboje, ale ostatecznie na starcie stanęłam tylko ja. Adi po raz kolejny oddał się fotografii. Plusem takiego układu jest to, że coraz częściej mam świetne zdjęcia ze startów!</p>
<p><strong>1 Mila to tylko i aż 1,609 kilometra.</strong> Wydaje się mało w porównaniu z zawodami, w których biegam na ulicy. To jednak zupełnie inny wysiłek. Tu biegniesz na pełnych obrotach od samego początku, a na ostatnich metrach musisz jeszcze docisnąć ile sił w nogach.</p>
<div id="attachment_2565" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_07.jpg"><img class="size-full wp-image-2565" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_07.jpg" alt="Na linii startu" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Na linii startu</p></div>
<p>Przyznam się, że bardzo cieszę się każdym startem ale też coraz częściej wyczekuję wolnego weekendu, bez żadnych zobowiązań. Tak było i teraz. Kiedy zadzwonił budzik o 7:00, przez pierwsze 10 sekund zastanawiałam się „Jaki to mamy dziś dzień tygodnia i po co ten budzik?”. To był wyjątkowo ciężki poranek. Przez chwilę żałowałam, że w ogóle zapisałam się na cokolwiek. Tego dnia czekały mnie aż dwa starty! Punktualnie o 10:15 bieg na 1 Milę, a o 12:00 miałam stać już na starcie Samsung Irena Women’s Run na dystansie 5 km. Tak też się stało.</p>
<p><strong>Na warszawskim AWF-ie pojawiliśmy się przed godz. 9:00.</strong> Na wszystko był czas, wreszcie na spokojnie i bez nerwów. Adi cały czas spędził na płycie stadionu robiąc zdjęcia, a ja postanowiłam się trochę wyciszyć, z dala od innych poszłam na rozgrzewkę.</p>
<p>Gościnnie pojawili się czołowi lekkoatleci: Joanna Jóźwik, Sofia Ennaoui i Marcin Lewandowski. Uśmiechnięci, otwarci i pełni pozytywnej energii. Zawody oficjalnie rozpoczęły się o 9:15, a ostatni zawodnicy pobiegli tuż po godz. 13:00. Może  dlatego, sporo osób bardzo szybko uciekło ze stadionu po swoim biegu? Z jednej strony się nie dziwie, a z drugiej żałuję, że kibiców było stosunkowo mało.</p>
<div id="attachment_2567" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_09.jpg"><img class="size-full wp-image-2567" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_09.jpg" alt="Omawiamy wrażenia po biegu" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Omawiamy wrażenia po biegu</p></div>
<p><strong>Zawodnicy Mistrzostw Polski zostali podzieleni aż na 17 serii!</strong> Sukcesywnie co 15 min. ruszała kolejna tura. Nie było podziału na płeć, a w mojej serii były tylko 4 kobiety i 16 mężczyzn. Tak sobie myślę, że to był atut. Było z kim się ścigać. To miał być bieg na przetarcie, taka rozgrzewka przed piątką. Miało być lekko i przyjemnie &#8211; w sumie sama w to nie wierzyłam. Od początku popędziłam za Mateuszem Jasińskim, on biega bardzo lekko przez co i mi biegło się swobodnie. Nie kontrolowałam swoich międzyczasów, nie miałam pojęcia w jakim tempie biegniemy. Nie hamowałam się, ale cały czas miałam w głowie że czeka mnie jeszcze 5km. Bałam się, że w kolejnym starcie zetnie mi nogi, ale z drugiej strony przecież byłam na to gotowa! Ostatnie kółko starałam się przyśpieszyć, jeszcze wtedy bez świadomości walki o pudło! A co dopiero o tytuł Mistrzyni! Swoją serię skończyłam na 3. pozycji, z czasem <strong>5:40:72</strong>.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2560" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_02.jpg" alt="mila_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Tuż przed godz. 11. byliśmy już w drodze na Agrykolę.</strong> Na szczęście poszło bardzo sprawnie, a to tego transferu obwiałam się najbardziej. Na miejscu mieliśmy nawet spory zapas czasu. Nie wiedziałam jednak kiedy zabrać się za kolejny rozruch i co właściwie mam zrobić. Postawiłam na krótki trucht i kilka dynamicznych rytmów.</p>
<div id="attachment_2564" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_06.jpg"><img class="size-full wp-image-2564" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_06.jpg" alt="Na trasie biegu Samsung Irena Women's Run" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Na trasie biegu Samsung Irena Women&#8217;s Run</p></div>
<p>Na 5 minut przed startem ustawiłam się w pierwszej linii, nie było podziału na elitę dlatego trzeba było zadbać o dobrą pozycję od samego początku. Przez cały bieg byłam w czubie, ba! śmiem twierdzić, że to był samotny bieg. No prawie, ale cały wiatr brałam na siebie. Od początku było pewne, że walka rozegra się pomiędzy Ewą Jagielską i Dominiką Stelmach. Niewiadoma była jedna „która z kobiet dobiegnie trzecia?”. Dwie pierwsze zawodniczki sukcesywnie budowały sobie przewagę i żadna z dziewczyn (poza Ewą i Dominiką) nie liczyła się w walce o zwycięstwo. Potem byłyśmy My, czyli kolejne trzy kobiety. Przez 2 km słyszałam tylko tupot ich stóp, potem zaczęły się schody. Myślę jednak, że wzajemnie się mobilizowałyśmy. Dla mnie najcięższym odcinkiem był podbieg na Belwederskiej, ale straty miał zrekompensować zbieg na Myśliwieckiej &#8211; trochę tak było. Nogi były lżejsze niż dotychczas, ale ciągle czegoś mi brakuje. Walczyłam do końca, ale przyznam że miałam mnóstwo wątpliwości. Od 3-4 km broniłam już tylko 4 pozycji. Wcale nie była ona taka pewna. Na ostatniej prostej wyglądałam zegara z pomiarem czasu, ale ten był zupełnie niewidoczny. Po co tam stał? Chyba tylko dla osób będących już na mecie…</p>
<div id="attachment_2566" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_08.jpg"><img class="size-full wp-image-2566" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_08.jpg" alt="Po biegu z medalem" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Po biegu z medalem</p></div>
<p>Będę szczera, dla mnie liczył się przede wszystkim końcowy rezultat. W ciemno brałabym wynik łamiący 19 minut i mogłabym być nawet 20. Zwłaszcza, że organizatorzy nagrodzili tylko pierwszą kobietę open i najszybsze panie w poszczególnych kategoriach. Metę przekroczyłam z czasem <strong>19:26</strong>. Wyrównałam swój rekord życiowy z 2016 roku. Nie jest źle, mogło być lepiej. To był dobry trening.</p>
<div id="attachment_2562" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_04.jpg"><img class="size-full wp-image-2562" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_04.jpg" alt="Podium Kobiet, Amatorskie Mistrzostwa Polski na 1 Milę" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Podium Kobiet, Amatorskie Mistrzostwa Polski na 1 Milę</p></div>
<p>Czasu na biadolenie nie było, bardzo szybko zebraliśmy się z powrotem na stadion lekkoatletyczny, gdzie odbywały się Amatorskie Mistrzostwa Polski na 1 Milę. Adi chciał zrobić fotki zwycięzcom. <strong>Jakie było nasze zaskoczenie, kiedy okazało się, że tytuł Mistrzyni należy do mnie!!!!</strong></p>
<p><strong>Wiecie co?</strong> Ja wiem, że mój wynik nie powala na kolana, ale jestem z siebie naprawdę dumna! Ty też mogłaś/eś tam być! Czasami zbieg różnych okoliczności sprawia, że prędzej czy później Twoje starania nie pójdą na marne. Poza tym, kto by pomyślał, że w wieku 30 lat można spełnić marzenie które było niedoścignione jak byłam nastolatką?! Warto poczekać. Rób dobrze, a dobro do Ciebie wróci! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div id="attachment_2561" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_03.jpg"><img class="size-full wp-image-2561" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/mila_03.jpg" alt="Gratulacje, nagroda. Mistrzyni Polski" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Gratulacje, nagroda. Mistrzyni Polski</p></div>
<p><strong>PS.</strong> Mój dotychczasowy zegarek, to już staruszek. Czasami nie mogłam zgrać z niego treningów, do tego ładuje się znacznie dłużej niż kiedyś i szybciej pada bateria. Wygrałam nowego Garmina, przypadek? Nie sądzę! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/tytul-mistrzyni-polski-nalezy-do-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>911</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Druga strona medalu Biegnij Warszawo</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/druga-strona-medalu-biegnij-warszawo/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/druga-strona-medalu-biegnij-warszawo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Oct 2017 18:05:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[biegnij warszawo]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[polska biega]]></category>
		<category><![CDATA[runners]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[zawody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2541</guid>
		<description><![CDATA[Biegnij Warszawo miało być celem numer jeden! Chciałam złamać 39 min. na 10km. Pomysł zrodził się zupełnie spontanicznie. Ja zostałam bez trenera, a Mateusz Jasiński szukał 10 osób do ekipy Bobby Burgera, którą miał przygotować właśnie pod tę imprezę. Zgłosiłam się, a on mnie wybrał. I tak zaczęła się trzymiesięczna przygoda! Było dużo niewiadomych. Nowy [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Biegnij Warszawo </strong>miało być celem numer jeden! Chciałam złamać 39 min. na 10km. Pomysł zrodził się zupełnie spontanicznie. Ja zostałam bez trenera, a Mateusz Jasiński szukał 10 osób do ekipy Bobby Burgera, którą miał przygotować właśnie pod tę imprezę. Zgłosiłam się, a on mnie wybrał. I tak zaczęła się trzymiesięczna przygoda!</p>
<div id="attachment_2548" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_06.jpg"><img class="size-full wp-image-2548" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_06.jpg" alt="Ekipa Bobby Burgera" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Ekipa Bobby Burgera</p></div>
<p><strong>Było dużo niewiadomych.</strong> Nowy plan treningowy, inne podejście do biegania i w tym wszystkim ja! Chyba nie muszę Wam mówić jak trudna i zarazem jak ważna jest relacja trener &#8211; zawodnik. Tu potrzeba czasu, żeby zawodnik mógł zaufać, a trener poznał podopiecznego. Myślę, że trzy miesiące to mało. Kto wie, może damy sobie trochę więcej czasu?</p>
<div id="attachment_2549" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_07.jpg"><img class="size-full wp-image-2549" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_07.jpg" alt="Przed rozgrzewką Biegnij Warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Przed rozgrzewką Biegnij Warszawo</p></div>
<p><strong>Na tydzień przed Biegnij Warszawo</strong>, miałam pobiec kontrolną piątkę. Początkowo w Biegu na Piątkę, czyli imprezie towarzyszącej podczas Maratonu Warszawskiego. Niestety obowiązki zawodowe pokrzyżowały mi nieco plany i w ten sposób zupełnie nieoczekiwanie pobiegłam w Pułtusku. Bieg wyszukany na szybko, dosłownie w ostatniej chwili. Trochę żałuję, że na blogu nie pojawiła się z tego startu relacja, ale ostatnio tak dużo się u mnie dzieje, że przyznaję &#8211; zabrało mi na to sił. Chciałam, żeby ten bieg utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem mocna. Wygrałam, ale nie o miejsce mi tu chodziło, a o czas! 19:32 &#8211; bardzo przyzwoicie, tyle że bez fajerwerków. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny, w nagrodę za wkład pracy (tak to sobie tłumaczę) <strong>z Pułtuska wróciłam z ROWEREM!</strong></p>
<div id="attachment_2550" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_08.jpg"><img class="size-full wp-image-2550" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_08.jpg" alt="Przed startem Biegnij Warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Przed startem Biegnij Warszawo</p></div>
<p><strong>1 października zbliżało się nieubłaganie</strong>. Nie chciałam narzekać, ale nie czułam, że jestem w gazie. Tak po prostu czasami jest i nic na to nie poradzisz. Nie mam sobie nic do zarzucenia, treningi realizowałam  jak najlepiej potrafię, tyle że zabrakło jednej ważnej rzeczy: spokoju i odpoczynku. W piątek na dwa dni przed biegiem, Adi zabrał mnie do kina. To miał być relaks, ale z relaksu wyszła kupa. <strong>BOTOKS</strong> mnie znokautował, dotrwałam do połowy i obudziłam się z nogami w górze na podłodze. <strong>Tak, zemdlałam. Pierwszy raz w życiu.</strong> Dobrze, że na sali było mnóstwo pielęgniarek i lekarzy &#8211; pomoc nadbiegła w mgnieniu oka. Może to głupio zabrzmi, ale pocieszające było to że nie ja jedna zasłabłam &#8211; najwyraźniej obrzydziły mnie sceny z filmu. Tyle, że strach pozostał. Wiecie o czym myślałam, jak leciałam na podłogę? „Kurcze, jak ja pobiegnę tę dychę w niedzielę? Co się ze mną dzieje?” A potem obudziłam się i zobaczyłam co najmniej sześć gadających do mnie głów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mam jednak gest, w całym zamieszaniu mówię do Adriana: „Potrzymaj mi te nogi, a Panie niech idą sobie oglądać film…” „Ale obciach, tylko nie wzywajcie karetki..” <strong>Teraz się z tego śmiejemy.</strong></p>
<div id="attachment_2551" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_09.jpg"><img class="size-full wp-image-2551" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_09.jpg" alt="Na trasie Biegnij Warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Na trasie Biegnij Warszawo</p></div>
<p><strong>Nie pytajcie o nastrój tuż przed biegiem.</strong> Gdzieś z tyłu głowy, miałam mnóstwo obaw. Na 5 minut przed startem za namową Adriana postanowiłam pobiec w samym topie, nerwowo przepięłam numer i ruszyłam do pierwszej strefy. Tu byłam już spokojna, no może nie do końca ale czułam się dobrze. Pytanie tylko co robili tu ludzie, którzy po starcie plątali mi się pod nogami? Nigdy tego nie zrozumiem.</p>
<div id="attachment_2543" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_02.jpg"><img class="size-full wp-image-2543" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_02.jpg" alt="Meta Biegnij warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Meta Biegnij warszawo</p></div>
<p><strong>Plan był prosty.</strong> Pierwsze 2 km po 4:00/km, kolejne 3-4 km 3:55 a na koniec 3:50. No, to wyszło jak zwykle inaczej. Początek był spokojny &#8211; brawo Aga! Tyle, że kiedy miało być szybciej pojawił się podbieg na Spacerowej. Było wolniej niż zakładałam. Do tego mój zegarek ze mną nie współpracował, a ja nie widziałam żadnego oznaczenia kilometrów &#8211; były? Zaczęłam bieg na wyczucie, ani przez chwilę nie było przyjemnie. Miewałam lepsze występy. Na punkcie odżywczym złapałam kubek z wodą, napiłam się łyka i resztę wylałam na nogi. Zawsze tak robię jak mi coś zostanie.</p>
<div id="attachment_2546" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_04.jpg"><img class="size-full wp-image-2546" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_04.jpg" alt="Medal Biegnij Warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Medal Biegnij Warszawo</p></div>
<p><strong>Dobrze, że od kilku lat trasa jest ciągle taka sama</strong>. Dzięki temu wiedziałam, na którym kilometrze mniej więcej jestem. Poza tym patrzyłam na czas, 24 minuty z hakiem &#8211; czyli ok. 6 km trasy. Kolejnym celem było centrum, wiedziała że od Palmy będzie już z górki i to niemal dosłownie. Spojrzałam na zegarek po raz drugi, 30 minut czyli do mety ok. 2 km. Zebrałam się w sobie na ile tylko mogłam ale nie szło tak jakbym chciała. Oddech w porządku, nogi trochę ciężkie. Marzyłam już o ul. Myśliwieckiej &#8211; tu miało być już przyjemnie. Tyle, że na zmęczeniu nawet z górki nie jest fajnie. „Jak ja nie lubię dychy!” Paweł Olszewski krzyczy do mnie: „Tak trzymaj, do końca!” Dzięki za doping! Na ostatniej prostej chciałam się już zatrzymać, ale głupio tak kilkaset metrów przed metą. Adi czekał na mecie z aparatem, on wierzył we mnie jak nikt inny &#8211; nie mogłam go zawieść i odwalać głupot. W końcu dobiegłam! Patrzę na zegarek 39:32 &#8211; tyle złapałam. Potrzebowałam chwili na uspokojenie oddechu, podbiegli do mnie medycy &#8211; a mi przypomniało się KINO, o nie wszystko jest w porządku! <strong>I HOPSA poszłam do przodu, po MEDAL!</strong></p>
<div id="attachment_2544" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_03.jpg"><img class="size-full wp-image-2544" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_03.jpg" alt="Po zawodach, Biegnij Warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Po zawodach, Biegnij Warszawo</p></div>
<p><strong>Oficjalny czas: 39:29, 6 miejsce open i 3. w K-30!<br />
</strong> Do życiówki zabrakło 3 sekund, do złamania bariery 39 minut aż 30 sekund. To nic i tak jestem szczęśliwa! Mateusz mówi, że bazę do Biegu Niepodległości już mamy! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div id="attachment_2547" style="width: 831px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_05.jpg"><img class="size-full wp-image-2547" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/10/bw_05.jpg" alt="Bobby Burger, Biegnij Warszawo" width="821" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Bobby Burger, Biegnij Warszawo</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/druga-strona-medalu-biegnij-warszawo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1260</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BMW Półmaraton Praski oczami zająca &#8211; relacja</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/bmw-polmaraton-praski-oczami-zajaca-relacja/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/bmw-polmaraton-praski-oczami-zajaca-relacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Sep 2017 05:52:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[biegacze]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[pacemaker]]></category>
		<category><![CDATA[polmaratonpraski]]></category>
		<category><![CDATA[polskabiega]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[support]]></category>
		<category><![CDATA[warsaw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2528</guid>
		<description><![CDATA[To był wieczór pełen emocji, tym razem nie biegliśmy tylko dla siebie ale dla Was! Rola pacemakera jest bardzo odpowiedzialna, ale niesie ze sobą masę pozytywnych emocji. Poczucie odpowiedzialności skłoniło nas jednak do przygotowania się przed tym biegiem w szczególny sposób. Przygotowanie pacemakera Jeszcze w domu sprawdziliśmy dokładnie trasę, gdzie znajdują się punkty odżywcze i [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>To był wieczór pełen emocji, tym razem nie biegliśmy tylko dla siebie ale dla Was! Rola pacemakera jest bardzo odpowiedzialna, ale niesie ze sobą masę pozytywnych emocji. Poczucie odpowiedzialności skłoniło nas jednak do przygotowania się przed tym biegiem w szczególny sposób.</p>
<p><strong>Przygotowanie pacemakera</strong></p>
<p>Jeszcze w domu sprawdziliśmy dokładnie trasę, gdzie znajdują się punkty odżywcze i co najważniejsze, jaki czas powinniśmy uzyskać na danym etapie biegu. Staraliśmy się na bieżąco informować biegaczy ile sekund mamy zapasu i zachęcaliśmy do regularnego nawadniania się &#8211; gdyby w ferworze walki o tym zapomnieli.</p>
<p>Zbiórka wszystkich pacemakerów zaplanowana była na godz. 19:30, wtedy też mieliśmy odebrać dodatkowe pakiety na bieg. Trochę szkoda, że koszulkę, czapeczkę, spodenki i skarpetki dostaliśmy w ostatniej chwili. Na godzinę przed biegiem trudno mówić o sprawdzeniu sprzętu. Na szczęście jedynym mankamentem były wszyte metki, które trudno było oderwać bez użycia nożyczek. Z całego wyposażenia chyba i tak, na szczególną uwagę zasłużyły przede wszystkim <strong>BALONY</strong>! Nie bez powodu używam tu wielkich drukowanych liter, one <strong>były ogromne</strong>! Co prawda robiły niesamowite wrażenie, nie tylko ze względu na gabaryty, ale też na zamontowane w środku światła ledowe, to w biegu nie były już takie zgrabne <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Po wspólnej focie, każdy „zajączek” popędził w swoją stronę. <strong>Adi już na rozgrzewce niefortunnie stracił swojego „balonika”</strong>, ten w mgnieniu oka poszybował w czarną otchłań… Na próżno próbowaliśmy rzucić się za nim w pościg <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie pozostało nam nic innego jak popędzić do biura informacji po kolejnego. Musicie wiedzieć, że wcale nie było łatwo przebrnąć przez tłumy biegaczy z balonem, nad którym nie mieliśmy do końca kontroli. Na kilka minut przed startem w końcu udało się dotrzeć do strefy na 1:45.</p>
<p><strong>Strategia</strong></p>
<p>Bardzo cieszyło nas Wasze zainteresowanie, dopytywaliście jaką mamy taktykę. Stwierdziliśmy, że będziemy biec równym tempem, oczywiście nie licząc pierwszego kilometra. Trudno było rozpędzić się w tłumie zawodników, którzy powoli zaczynali przechodzić z chodu w trucht, by potem w końcu zacząć biec w swoim rytmie. Oboje z Adim już trochę odzwyczailiśmy się startować w takim zatorze, z reguły ustawiamy się w pierwszej strefie, bo i tempo biegu mamy zupełnie inne.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/09/praski_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2527" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/09/praski_02.jpg" alt="praski_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Rola pacemakera</strong></p>
<p>Dla nas tempo w okolicach 5:00, było bardzo komfortowe, ale właśnie o to chodzi! To my, jako pacemakerzy mamy mieć siłę, żeby dopingować innych biegaczy i wspierać na trasie. Za to biegacze, mają mieć spokojną głowę, że jeśli ruszyli razem z balonikami na konkretny czas, to na mecie osiągną założony cel!</p>
<p>Adi przez cały bieg był głosem rozsądku, mi momentami noga lekko szła do przodu i musiałam kontrolować tempo zwłaszcza, jak się z kimś zagadałam! Osobiście jestem pod wrażenie, że pozwalaliście sobie na pogaduchy, ja biegnąc na czas milczę jak grób <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z całej grupy zająców na 1:45 (4 osoby), tylko mi udało się dobiec do mety z balonikiem, reszta poszybowała w świat. Przez to nie mogłam sobie pozwolić na rwane tempo, za to Adi mógł trochę sprawniej pobiegać slalomem między Wami. <strong>Średnio co 5-10 sekund regularnie obrywałam balonem w głowę, momentami sznurek zapętlał mi się na szyi, bywało że i innym się dostało, ale nikomu bym go nie oddała</strong> <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Pogoda do biegania</strong> była rewelacyjna, niemal nieodczuwalny wiatr, idealna temperatura i świetny odbiór biegania nocą. Nam się bardzo podobało! Mamy nadzieję, że Wy macie podobne odczucia. Dla Was staraliśmy się pobudzić do hałasu kibiców, których mimo późnej pory trochę było.</p>
<p>Miło było obserwować biegaczy i ich ducha walki, szczególnie na ostatnich kilometrach. Nieustanie zachęcaliśmy Was do szybkiego finiszu i trzeba przyznać, że na ostatniej prostej dostawaliście skrzydeł! Mamy nadzieję, że przysłużyliśmy się choć do jednej życiówki!</p>
<p><strong>DUMA rozpiera, kiedy po przekroczeniu mety, ktoś podchodzi i dziękuję nam za pomoc.</strong></p>
<p>My dziękujemy Wam za owocną współpracę i zaufanie!</p>
<p>Do zobaczenia na biegowych ścieżkach, może uda nam się pobiegać razem za rok! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/bmw-polmaraton-praski-oczami-zajaca-relacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>839</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
