<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>NaDystansie.pl &#187; falenica</title>
	<atom:link href="http://www.nadystansie.pl/tag/falenica/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nadystansie.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 Jan 2021 09:39:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Trzy starty w trzy dni vs siarczysty mróz – Podsumowanie</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/trzy-starty-w-trzy-dni-vs-siarczysty-mroz-podsumowanie/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/trzy-starty-w-trzy-dni-vs-siarczysty-mroz-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2017 06:00:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[citytrail]]></category>
		<category><![CDATA[cross]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>
		<category><![CDATA[mroz]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[starty]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=1954</guid>
		<description><![CDATA[Mróz, zimno, śnieg, ślisko, wietrznie, ale za to słonecznie!… W takich warunkach przyszło nam biegać w miniony weekend. Zima pełną gębą, więc i warunki atmosferyczne nie powinny dziwić. Nie mniej jednak, nie ma co ukrywać, że stosunkowo niskie temperatury na zewnątrz nie zachęcają zbytnio do wyjścia z domu. Tak sobie myślę, że mamy szczęście, bo [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mróz, zimno, śnieg, ślisko, wietrznie, ale za to słonecznie!… W takich warunkach przyszło nam biegać w miniony weekend. Zima pełną gębą, więc i warunki atmosferyczne nie powinny dziwić. Nie mniej jednak, nie ma co ukrywać, że stosunkowo niskie temperatury na zewnątrz nie zachęcają zbytnio do wyjścia z domu. Tak sobie myślę, że mamy szczęście, bo gdyby nie nasze zamiłowanie do biegania i chyba też trochę uporu oraz motywacji, to nic by z tego nie wyszło.</p>
<p>Kiedy robisz to co naprawdę sprawia Ci radość, to oszroniona twarz oraz zamarznięte stopy i dłonie schodzą na dalszy plan. Choć przyjemnie nie jest! Zwłaszcza przez pierwsze 2-3 kilometry, zanim organizm nie rozgrzeje się na dobre.</p>
<p><strong>Na taką pogodę trzeba się odpowiednio przygotować!</strong><br />
<strong>Poniżej, nasze podstawowe triki:</strong></p>
<ul>
<li>ciepły posiłek lub chociaż herbata rano,</li>
<li>kilka warstw ubrań, które potem można ściągnąć,</li>
<li>bielizna termiczna,</li>
<li>warto zabrać ze sobą suche rzeczy na przebranie po biegu,</li>
<li>ciepłe rękawiczki i czapka,</li>
<li>porządna rozgrzewka przed biegiem, najlepiej być w ciągłym w ruchu!</li>
<li>tłusty krem na twarz &#8211; chroni przed wiatrem i mrozem,</li>
<li>termos z ciepłą herbatą po biegu &#8211; choć na każdym biegu organizatorzy zapewnili coś ciepłego do picia.</li>
</ul>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_06.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1962" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_06.jpg" alt="weekend_06" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Miniony weekend był dla Nas bardzo intensywny, wzięliśmy udział w trzech imprezach, w ciągu trzech dni! Bez spiny, ale na zasadzie sprawdzianu na co Nas stać na poszczególnych dystansach. Każdy bieg był inny, w zupełnie różnych miejscach, o różnym ukształtowaniu terenu, a jedyne co łączyło wszystkie imprezy to bardzo niska temperatura!</p>
<p><strong>Oto i one, czyli nasze starty</strong> <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Piątek, 6 stycznia</strong><br />
<strong>10K Parking Relay</strong> czyli bieg sztafetowy 5x2km na parkingu podziemnym Centrum Handlowego Arkadia w Warszawie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1958" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_02.jpg" alt="weekend_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Początkowo wydawało Nam się, że skoro będziemy biegali pod zadaszeniem to warunki do biegania będą niemal idealne. Nic bardziej mylnego, na parkingu temperatura powietrza była wyższa zaledwie o 3 stopnie! Do tego było bardzo wietrznie, a zimne powietrze momentami utrudniało swobodny oddech. W efekcie zamarzniętych kałuż na trasie można było wywinąć spektakularnego orła. Porządna rozgrzewka była niezbędna! Zdecydowaliśmy się na trucht po parkingu (w sumie ok. 4km), ale sporo osób robiła swój rozruch na poziomie sklepów przy komfortowych 20 stopniach. Byli też tacy, którzy popędzili na sponatnie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_04.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1960" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_04.jpg" alt="weekend_04" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Każdy z uczestników sztafety miał do przebiegnięcia dystans 2km, na który składały się dwie pętelki. Ja biegłam na trzeciej, a Adi na piątej zmianie naszej drużyny mix „Biegam Na Tarchominie”. Nie mieliśmy żadnych oczekiwań ani założeń co do tego biegu. Zależało Nam jedynie na dobrym występie, w końcu nasz rezultat miał ogromny wpływ na wynik końcowy całej ekipy. Trudno było skupić myśli, w oczekiwaniu na swoja zmianę, zwłaszcza że każdy bezruch potęgował poczucie zimna! Na zmianę pilnowaliśmy swoich ubrań i staraliśmy się asekurować. Do tej pory w głowie nie mieści mi się jak można biegać w takich warunkach w krótkich spodenkach i koszulce bez rękawków – a tacy też byli!</p>
<p>O dziwo, trasa zarówno mi jak i Adiemu minęła w mgnieniu oka, to był dla Nas prawdziwy speed!</p>
<p><strong>Aga: 2km / 7:16</strong><br />
<strong> Adi: 2km / 6:44</strong></p>
<p>W ogólnej klasyfikacji uplasowaliśmy się na 22 miejscu, a w skład drużyny wchodzili kolejno: Łukasz M. (<a href="https://www.facebook.com/mejdejwbiegu/?fref=ts" target="_blank"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Mejdej: Biegam bo Lubię</strong></span></a>), Roksana, Ja, Łukasz J., Adi).</p>
<p>Ps. Po ciastku i kawie – już na Tarchominie &#8211; pyknęliśmy sobie dodatkowe 5 km truchtu. Trzeba było dokończyć trening i rozbiegać szybkie 2km, zwłaszcza, że następny dzień zapowiadał się równie intensywnie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_05.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1961" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_05.jpg" alt="weekend_05" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Sobota, 7 stycznia</strong><br />
<strong> I start w cyklu Biegów Górskich w Falenicy</strong></p>
<p>O tej imprezie pisaliśmy m.in. <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.nadystansie.pl/podsumowanie-falenicy-2016/" target="_blank">TU</a></strong></span>.</p>
<p>Bieganie po Falenickich wydmach to 21 albo jak niektórzy twierdzą 22 podbiegi – nie wiem, bo sama nigdy nie liczyłam, poza tym zawsze mylą mi się poszczególne górki i nigdy nie wiem, po którym zbiegu trzeba solidnie docisnąć do mety.</p>
<p>Tu już każdy biegał na własny rachunek, ale rozgrzewkę robiliśmy tradycyjnie razem.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_07.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1963" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_07.jpg" alt="weekend_07" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Po raz kolejny pojawił się problem ile warstw po tej rozgrzewce na sobie zostawić, biorąc pod uwagę -15 stopni? Temat nie jest łatwy bo po 4 km truchtu, mając na sobie kilka bluz, leginsy i spodnie dresowe, jest już całkiem przyzwoicie i nawet ciepło. Tyle, że tempo rozgrzewki nie odzwierciedla tego, co będzie działo się na trasie. I tak, metodą prób i błędów, trochę na wyczucie zostawiamy to co nie będzie Nam krępowało ruchów, ale pozwoli nie zamarznąć do kości podczas całego biegu. Kolejnym dylematem pozostają buty! Na falenickich wydmach świetnie sprawdzają się te z agresywnym bieżnikiem, zarówno po śniegu jak i po piachu. Nasze <strong>Reebok AllTerrain Super</strong> (o butach możecie poczytać <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.nadystansie.pl/reebok-all-terrain-super-szybka-startowka-na-crossy/" target="_blank">TU</a></strong></span>) dają sobie doskonale radę, ale są piekielnie zimne, jak na te warunki!</p>
<p>Oboje biegaliśmy na wyczucie, z tą różnicą, że ja ani razu nie zerkałam na zegarek, a Adi dokładnie kontrolował swój czas. Dzięki temu, po pierwszym okrążeniu wiedział, że utrzymanie tempa pozwoli złamać mu 40min.! Ja lubię obierać sobie ruchome cele, to inni motywują mnie to walki.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_08.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1964" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_08.jpg" alt="weekend_08" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Trasa momentami była śliska, cała ośnieżona &#8211; miejscami z ubitym śniegiem. Szczególną ostrożność trzeba było zachować na zbiegach, ale tu mamy już pewne doświadczenie i znacznie większą śmiałość do przyśpieszania, a nie hamowania w obawie przed wywrotką.</p>
<p>Adi biegł w czołówce stawki i już od samego początku wywalczył sobie dobrą pozycję. Dla mnie był to trudny bieg z uwagi na trudności przy wyprzedzaniu. Sił wyjątkowo mi nie brakowało, tyle że często musiałam dostosować się do tempa biegaczy przede mną, a nie chciałam tracić energii na przepychankę po niewydeptanym śniegu. Panowie, dajcie się czasem wyprzedzić kobiecie! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>To był bardzo dobry bieg, idealne rozpoczęcie całego cyklu.</p>
<p><strong>Adi: 39:12 / 8 miejsce open</strong><br />
<strong> Aga: 42:29 / I kobieta, 26 miejsce open</strong></p>
<p>Ps. Mimo rozgrzewki ręce na nowo rozgrzały mi się dopiero po ok. 3km.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_09.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1965" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_09.jpg" alt="weekend_09" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Niedziela, 8 stycznia</strong><br />
<strong>City Trial – IV runda w Warszawie</strong></p>
<p>Oj, po dwóch dniach wojaży, rano tak bardzo Nam się nie chciało wstać. Dużym plusem jest jednak bliska lokalizacja samego biegu. Park Młociński oddalony jest zaledwie 10 min. jazdy samochodem od naszego miejsca zamieszkania. Co nie zmienia faktu, że czasami udaje Nam się dotrzeć na linie startu w ostatniej chwili.</p>
<p>Tym razem wszystko poszło według planu. Była porządna rozgrzewka przed biegiem, w sumie ok. 4km i ćwiczenia dogrzewające. Warunek podczas takiej pogody jest jeden, trzeba być w ciągłym ruchu. Z uwagi na oddalony start (ok. 1km) od miejsc parkingowych, dresy i wszystko co zbędne, trzeba zdjąć jakieś 10-15 min. przed rozpoczęciem rywalizacji. My zawsze staramy się wpleść ten odcinek do swojego planu rozgrzewkowego, z reguły są to 100, 200 lub 300 metrowe przebieżki.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/cityTrail_08_01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1972" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/cityTrail_08_01.jpg" alt="citytrail_08_01" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Mimo startu w sztafecie i mocnym biegu w Falenicy, podczas <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://citytrail.pl/" target="_blank">City Trail&#8217;u</a></strong></span> była MOC! Nie spodziewaliśmy się, aż tak dobrej dyspozycji. Od początku nogi same narzucały tempo, naszym zadaniem było jednak zachowanie czujności, żeby ten rytm utrzymać do samego końca. Adi planował swój pierwszy kilometr w granicach 3:50/km, tymczasem wyszło 3:41/km i nie zamierzał już zwalniać! U mnie było podobnie, zaczęłam swoja piątkę znacznie szybciej niż zazwyczaj i głupio było by odpuścić. Trochę mi się pofarciło, bo na trasie spotkałam kolegę i to On był moją dodatkową motywacją. Momentami było dość ślisko, ale i w tym przypadku idealnie sprawdziły się buty z agresywnym bieżnikiem.</p>
<p>Kolejny udany start w ten weekend w mroźnej i wymagającej aurze.</p>
<p><strong>Aga: 5km / 19:36</strong><br />
<strong> Adi: 5km / 18:12</strong></p>
<p>Po samym biegu ucięliśmy sobie jeszcze 5km w baaaardzo spokojnym tempie. Polecamy wszystkim, taki trucht to jak balsam na zmęczone mięśnie. Poza tym na drugi dzień łatwiej będzie Wam wstać z łóżka i sami sobie podziękujecie <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Teraz pytanie czy warto złościć się na zimę, jak biega się tak dobrze? Na pewno lepiej niż latem w upale, ale cała otoczka, która wiąże się z ubieraniem, przebieraniem, marznącymi kończynami, ostrym powietrzem i solidną rozgrzewką nie zachęca. No nie i już!</p>
<p><strong>Wiosno! Lato! Tęsknimy i czekamy na powrót</strong> <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1959" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_03.jpg" alt="weekend_03" width="821" height="500" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/trzy-starty-w-trzy-dni-vs-siarczysty-mroz-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>883</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie Falenicy 2016</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/podsumowanie-falenicy-2016/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/podsumowanie-falenicy-2016/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Mar 2016 07:00:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[biegi górskie]]></category>
		<category><![CDATA[crossy]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=1438</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze rok temu, kiedy po raz pierwszy zapisywaliśmy się na cykl Biegów Górskich w Falenicy, trochę nieświadomie wybraliśmy najszybszą strefę startową. Przy odbiorze pakietów delikatnie zasugerowano nam, że prawdopodobnie przeceniliśmy swoje możliwości i najlepszym rozwiązaniem będzie ustawienie się w ostatniej linii tej strefy, tak żeby nie przeszkadzać szybkim biegaczom. Już w zeszłym sezonie okazało się, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze rok temu, kiedy po raz pierwszy zapisywaliśmy się na cykl Biegów Górskich w Falenicy, trochę nieświadomie wybraliśmy najszybszą strefę startową. Przy odbiorze pakietów delikatnie zasugerowano nam, że prawdopodobnie przeceniliśmy swoje możliwości i najlepszym rozwiązaniem będzie ustawienie się w ostatniej linii tej strefy, tak żeby nie przeszkadzać szybkim biegaczom. Już w zeszłym sezonie okazało się, że na tle innych biegaczy wypadliśmy bardzo przyzwoicie, za to w tym roku udowodniliśmy, że można te górki pokonać jeszcze szybciej niż zakładaliśmy, a niebieska strefa jest jak najbardziej dla Nas.</p>
<p>W tym sezonie, tak naprawdę do końca nie wiedzieliśmy w ilu etapach faktycznie uda nam się wziąć udział, dlatego początkowo nawet nie braliśmy pod uwagę klasyfikacji generalnej. Falenickie górki miały być przede wszystkim mocnym akcentem siły biegowej. Już na pierwszy rzut opuściliśmy dwa pierwsze biegi, które odbyły się w styczniu. Jedyną gwarancją pojawienia się w generalce było zaliczenie trzech najbliższych rund, zwłaszcza że do klasyfikacji ogólnej zlicza się zawsze suma trzech najlepszych czasów z pierwszych pięciu biegów!</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1441" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_02.jpg" alt="falenica1_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p>W rezultacie w Falenicy zawitałam dokładnie trzy razy, a Adi dwa – z czego, jeden z biegów poświecił na zrealizowanie video relacji, którą możecie <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.nadystansie.pl/xiii-biegi-gorskie-falenica1/" target="_blank">obejrzeć tu</a></strong></span>. Ten, kto biegł w IV etapie ma szansę znaleźć się w kadrze filmu.</p>
<p>Poniżej przedstawiamy nasze rezultaty z poszczególnych etapów:</p>
<ul>
<li>III runda: 6 luty<br />
<strong>Aga 42:38, Adi 38:22</strong></li>
<li>IV runda: 20 luty<br />
<strong> Aga 41:44, Adi 41:44</strong></li>
<li>V runda: 27 luty<br />
<strong> Aga 41:06</strong></li>
</ul>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_04.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1443" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_04.jpg" alt="falenica1_04" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Każdy z powyższych wyników jest znacznie lepszy od osiągniętych czasów z poprzedniego roku. Dla nas jest to dowód na to, że regularne treningi przynoszą konkretne rezultaty. Przez ostatni rok wzmocniliśmy nasze organizmy na tyle, że Falenica wcale nie jest dla Nas już taka straszna. Poza tym znając trasę, nauczyliśmy się rozkładać umiejętnie siły. Co prawda pomimo tego, że te górki zazwyczaj są dla mnie nieprzewidywalne, to jednak udało się solidnie przegonić organizm i uplasować się w czołówce całego biegu.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_06.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1445" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_06.jpg" alt="falenica1_06" width="821" height="500" /></a></p>
<p>W tym roku pogoda była rewelacyjna (przynajmniej w lutym) i każdy z uczestników śmiało mógł powalczyć o nowe życiówki. Trudno było narzekać na piach, błoto czy zalegający śnieg, tym bardziej, że biegaliśmy w butach krosowych. W tym sezonie mieliśmy zdecydowanie lepszą przyczepność. Nauczeni doświadczeniem z poprzedniego sezonu, oraz <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.nadystansie.pl/debiut-w-biegu-rzeznika/" target="_blank">Biegu Rzeźnika</a></strong></span> dużo łatwiej było nam przyśpieszać na zbiegach i pokonywać poszczególne podbiegi. Z pewnością odpowiednia taktyka pozwoliła nam urwać te cenne sekundy z każdego okrążenia.</p>
<p>To co wyjątkowo zapadło mi w pamięci to doping na każdym okrążeniu Oli Mądzik (<span style="text-decoration: underline;"><a href="https://www.facebook.com/Pora-na-Majora-702649719747058" target="_blank">Pora na Majora</a></span>), do tego stopnia, że podczas ostatniego biegu kiedy Ola spóźniła się nieco na bieg na pierwszej pętelce zastanawiałam się „<em>kurcze gdzie jest Ola?, nie dość, że nie ma Adiego to i dopingu brak…</em>” Na szczęście przy drugiej pętli, wszystko wróciło do normy! Okrzyki Oli dodawały powera!</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1442" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_03.jpg" alt="falenica1_03" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Ostatecznie zajęłam <strong>1. miejsce w kategorii open kobiet</strong>, mało tego analizując wyniki z ostatnich sezonów mój <strong>wynik 125 min. 28 sek.</strong> (suma czasów z trzech biegów) <strong>jest najlepszym rezultatem z trzech ostatnich sezonów</strong> wśród Pań. Mój tegoroczny rezultat jest aż o ok. 8min. lepszy od zeszłorocznego czasu 133 min. 35 sek.</p>
<p>Szkoda mi tylko jednego, niestety nie uda mi się uczestniczyć w oficjalnej dekoracji i ceremonii zakończenia całego cyklu Biegów Górskich w Falenicy. Jedno jest pewne, już nikt mi nie zarzuci, że niebieska strefa nie jest dla mnie!<br />
Obecnie przebywamy z Adim na obozie w Szklarskiej Porębie i trenujemy do zbliżającego się maratonu. Nie pozostaje mi nic innego jak świętować zwycięstwo w domowym zaciszu, tuż po powrocie do Warszawy.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_05.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1447" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/03/falenica1_05.jpg" alt="falenica1_05" width="821" height="500" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/podsumowanie-falenicy-2016/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>652</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>XIII Biegi Górskie Falenica [wideo]</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/xiii-biegi-gorskie-falenica1/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/xiii-biegi-gorskie-falenica1/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2016 20:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[Wideo]]></category>
		<category><![CDATA[biegi górskie]]></category>
		<category><![CDATA[crossy]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=1435</guid>
		<description><![CDATA[Prezentujemy krótki film z 4 etapu biegu po falenickiej wydmie (20.02.2016)]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div  class='avia-video avia-video-16-9  '  itemprop="video" itemtype="https://schema.org/VideoObject" ><div class='avia-iframe-wrap'><iframe width="1500" height="844" src="https://www.youtube.com/embed/nttSvRfkDjs?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/xiii-biegi-gorskie-falenica1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1232</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>V runda w Falenicy i podium w klasyfikacji K21</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/v-runda-w-falenicy-i-podium-w-klasyfikacji-k21/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/v-runda-w-falenicy-i-podium-w-klasyfikacji-k21/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2015 14:30:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[12tri.pl]]></category>
		<category><![CDATA[biegi górskie]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>
		<category><![CDATA[podium]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adirun.pl/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[Za nami ostatnia punktowana runda biegów górskich w Falenicy! Wymarzona pogoda, doskonała atmosfera. Ten start był jednak dla Nas bardzo wymagający. Walka na trasie biegu trwała właściwie od samego początku. Samopoczucie pozostawiało wiele do życzenia… Dla mnie była to pierwsza aktywność po przeszło tygodniowej przerwie i trzeba było sobie przypomnieć jak sprawnie przebierać nogami. Adiemu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Za nami ostatnia punktowana runda biegów górskich w Falenicy! Wymarzona pogoda, doskonała atmosfera. Ten start był jednak dla Nas bardzo wymagający. Walka na trasie biegu trwała właściwie od samego początku. Samopoczucie pozostawiało wiele do życzenia…</p>
<p>Dla mnie była to pierwsza aktywność po przeszło tygodniowej przerwie i trzeba było sobie przypomnieć jak sprawnie przebierać nogami. Adiemu udało się zrobić wcześniej dwa treningi ale to wcale nie oznaczało że czuł się w pełni sił. Już dawno nie czuliśmy się tak wypluci. Te kilka dni choroby spowodowały, że nasze organizmy domagały się dużej ilości snu. Poza tym dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyliśmy, że nasza kanapa wykazywała magiczne moce, które sprawiały że w tym czasie była wyjątkowo „atrakcyjna”… <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Bardzo długo biłam się z myślami czy w ogóle wystartować. Dużym wsparciem był oczywiście Adi, który tradycyjnie prowadził swoje analizy biegu. Do tego okazało się, że mam o co powalczyć w klasyfikacji generalnej kobiet. Oboje wiedzieliśmy jednak, że nie mamy co liczyć na pobicie rekordu trasy. Na rozgrzewce stwierdziłam, że udział w biegu chyba nie był zbyt dobrym pomysłem. Kiepskie samopoczucie i wewnętrzna presja, żeby dobrze wypaść wcale nie pomagały. Założyliśmy sobie, że celujemy w czas pomiędzy tym najlepszym a tym najsłabszym. Cel został osiągnięty. <strong>Nasze rezultaty to 44:43 Aga, 43:04 Adi. Wstydu nie było!</strong></p>
<p>Pot, zmęczenie i chwile zrezygnowania towarzyszyły Nam na całej trasie. Wyjątkowo, przez długi czas udało mi się utrzymać Adiego w zasięgu wzroku. Kiedy on był już na szczycie górki ja dopiero stałam przed wyzwaniem pokonania kolejnego wzniesienia. Pierwszy raz pomyślałam nawet o zejściu z trasy, nie było lekko. Na szczęście oboje daliśmy radę. Teraz śmiejemy się że to był start, który nas odblokował i pozwolił na zrobienie długiego wybiegania w niedzielę. Samopoczucie jest już o niebo lepsze, ale regeneracja trwa dalej.</p>
<p>W Falenicy już nie zapunktujemy. Runda piąta była tą, która zamyka cały cykl biegów liczących się do ogólnej klasyfikacji. Z niecierpliwością czekaliśmy na wyniki, które pojawiły się w niedzielę późnym wieczorem. Na tle innych zawodników wypadliśmy bardzo dobrze. Z pewnością nasze obawy przy zapisach dotyczące wyboru strefy czasowej okazały się bezpodstawne! Właściwi ludzie na właściwym miejscu, na pewno nikomu nie zawadzaliśmy podczas biegu! Wracając pamięcią do rozmowy z Panią, która wydawała nam numery startowe, teraz chętnie pochwalilibyśmy się swoimi wynikami.</p>
<p>Wszystko wskazuje na to, że o ile organizatorzy przewidują dekorację w kategoriach wiekowych, będę stała na podium! Udało mi się zając zaszczytne <strong>II miejsce w kategorii K-21</strong> <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> oraz równie imponujące <strong>IV miejsce</strong> wśród wszystkich kobiet.</p>
<p>Poniżej przedstawiamy, krótkie podsumowanie całego cyklu w liczbach. W tym trzy najlepsze uzyskane czasy oraz zajęte przez nas miejsca w poszczególnych klasyfikacjach.</p>
<p><strong>Aga</strong></p>
<ul>
<li>Czasy: 43:45, 44:43, 45:07</li>
<li>Miejsca w klasyfikacji: OPEN &#8211; 128, OPEN K &#8211; 4, K21- 2</li>
</ul>
<p><strong>Adi</strong></p>
<ul>
<li>Czasy: 41:36, 42:57, 43:04</li>
<li>Miejsca w klasyfikacji: OPEN &#8211; 72, OPEN M &#8211; 72, M30- 16</li>
</ul>
<p>Przed nami jeszcze jeden start, mimo że nie wpływa na klasyfikację, zamierzamy pobiec na miarę swoich możliwości. <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/v-runda-w-falenicy-i-podium-w-klasyfikacji-k21/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1119</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>IV runda w Falenicy</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/iv-runda-w-falenicy/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/iv-runda-w-falenicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2015 11:30:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[biegi górskie]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adirun.pl/?p=323</guid>
		<description><![CDATA[Zimowe biegi górskie w Falenicy tym razem rzeczywiście były zimowe. Nie zabrakło śniegu i mroźnego powietrza. Momentami prószył nawet biały puch. Było tak, jak to sobie wyobrażaliśmy jeszcze przed rozpoczęciem całego cyklu biegów. Z jednej strony cieszyliśmy się z takiej aury, z drugiej jednak warunki na trasie mogły okazać się bardzo wymagające. Nie było łatwo, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Zimowe biegi górskie w Falenicy tym razem rzeczywiście były zimowe. Nie zabrakło śniegu i mroźnego powietrza. Momentami prószył nawet biały puch. Było tak, jak to sobie wyobrażaliśmy jeszcze przed rozpoczęciem całego cyklu biegów.</p>
<p>Z jednej strony cieszyliśmy się z takiej aury, z drugiej jednak warunki na trasie mogły okazać się bardzo wymagające. Nie było łatwo, zwłaszcza na podbiegach i zbiegach z górek. Zalegający śnieg był na tyle ubity przez poprzednich biegaczy (z trasy na dystansie: 3,33km i 6,66km), że chwilami trudno było o jakąkolwiek przyczepność. Stopa sama usiekała do tyłu lub na boki. Niektórzy biegacze cudem unikali nieprzyjemnego upadku. Przydatne mogłyby okazać się buty z kolcami lub obuwie trailowe &#8211; takich niestety nie posiadamy. Wybór sprzętu biegowego jest u nas mocno ograniczony.</p>
<p>Mimo, wydawało by się nieco trudniejszych warunków niż dotychczas, kolejny raz możemy pochwalić się poprawą swoich wyników <strong>43:45 Aga, 41:36 Adi.</strong> Nieocenione jest uczucie kiedy tuż za linią mety zegarek komunikuje Ci, że dziś też dałaś/dałeś z siebie wszystko. A może to jeszcze nie jest nasze ostatnie słowo? Zobaczymy!</p>
<p>Za radą znajomego, stwierdziłam że tym razem początek biegu będzie trochę spokojniejszy. Czy był? Trudno powiedzieć, bo ani razu nie spojrzałam na zegarek. U mnie bieganie to w dużej mierze moja głowa. Sama świadomość, że tempo biegu jest szybkie często prowadzi do braku wiary we własne możliwości. Inaczej wygląda to u Adiego. On kontrolując wcześniejsze założenia, jest w stanie się ich trzymać, a nawet wycisnąć z siebie dużo, dużo więcej…</p>
<p>Podczas całego biegu, wydawało mi się że w tej rudzie dużo kobiet, z jakiegoś powodu nie podjęło wyzwania biegu po Falenickich wydmach. Skąd taki wniosek? Po prostu nie było ich widać. Teraz wiem, że one były, tylko za moimi plecami. Na metę wbiegłam jako druga i tam też czekał na mnie Adi. Mało tego, niemal 2 minuty przewagi pozwoliły mu na dopingowanie mnie na ostatniej prostej.</p>
<p>W tej rudzie bez wątpienia to Adi błyszczał w świetle fleszy, domniemam że to za sprawą jego koszulki. Następnym razem chyba sobie ją od niego pożyczę!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/iv-runda-w-falenicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>612</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe rekordy podczas III Rundy w Falenicy</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/nowe-rekordy-podczas-iii-rundy-w-falenicy/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/nowe-rekordy-podczas-iii-rundy-w-falenicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2015 15:40:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[biegi górskie]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adirun.pl/?p=317</guid>
		<description><![CDATA[Jesteśmy na półmetku Biegów Górskich w Falenicy. W minioną sobotę po raz trzeci zmierzyliśmy się z leśnymi pagórkami, podbiegami, zbiegami, wydmami, piachem i wystającymi korzeniami. Przed nami jeszcze trzy takie spotkania, a każde z nich daje nam coraz więcej radości. Wystartowaliśmy tradycyjnie o godz. 11:00. Tym razem jednak, mieliśmy dużo większe zaplecze czasu przed startem [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jesteśmy na półmetku Biegów Górskich w Falenicy. W minioną sobotę po raz trzeci zmierzyliśmy się z leśnymi pagórkami, podbiegami, zbiegami, wydmami, piachem i wystającymi korzeniami. Przed nami jeszcze trzy takie spotkania, a każde z nich daje nam coraz więcej radości.</p>
<p>Wystartowaliśmy tradycyjnie o godz. 11:00. Tym razem jednak, mieliśmy dużo większe zaplecze czasu przed startem niż zazwyczaj. Dzięki temu, poświęciliśmy nieco więcej uwagi na rozgrzewkę przed biegiem i śmiało możemy powiedzieć, że się opłacało. Czas w jakim pokonaliśmy całą trasę był dla Nas <strong>OGROMNYM</strong> ale bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Najwyraźniej nasze mięśnie zostały dużo lepiej przygotowane do intensywnego wysiłku niż w poprzednich rundach. Za dwa tygodnie planujemy dotrzeć do Falenicy na tyle wcześnie, żeby spokojnie móc się rozgrzać. Zwłaszcza, że oboje potrzebujemy trochę czasu za nim wbijemy się w odpowiedni rytm biegu.</p>
<p>Za każdym razem na samej linii startu jest dość tłoczno. Nauczeni doświadczeniem ustawiliśmy się niemal na samym początku stawki, co niestety nie gwarantowało swobodnego biegu. Zanim Ci najszybsi popędzili do przodu, a Ci wolni zostali z tyłu, trzeba było się trochę namęczyć żeby nie wylądować w krzakach i nie zaryć nosem o ziemię. Adi postanowił być tym, którego widziałam tylko na chwilę przed startem, i który czekał na mnie na mecie. W generalnej klasyfikacji raczej nie błyszczę, trochę lepiej wygląda to w towarzystwie kobiet.</p>
<p>Mimo tego, że biegliśmy osobno, taktykę biegu mieliśmy bardzo podobną. Dość szybki początek, (sądzimy nawet że zbyt szybki), a następnie próba utrzymania stałego tempa biegu aż do samego końca. Trasa &#8211; choć ciągle ta sama, nadal potrafi nas zaskoczyć. Próba analizy i doliczenia się ile to jeszcze górek pozostało do mety kończy się jedynie na domysłach. Być może to kwestia zmęczenia i nadziei, że lada chwila wyłoni się linia mety. Pomocny może być jedynie stoper i czas poszczególnej pętelki. GPS niestety ciągle się gubi i za każdym razem długość całego dystansu znacząco się różni.</p>
<p>Nasze dotychczasowe rezultaty prezentują się tak, jak poniżej. Z biegu na bieg, jest coraz szybciej! Oby tylko tendencja ta utrzymała się w kolejnych rundach.</p>
<p><strong>Aga</strong></p>
<ul>
<li>I runda: 48:13</li>
<li>II runda: 46:51</li>
<li>III runda: <strong>45:07</strong></li>
</ul>
<p>Adi</p>
<ul>
<li>I runda: 47:12</li>
<li>II runda: 44:29</li>
<li>III runda:<strong> 42:57</strong></li>
</ul>
<p>Falenica to nie tylko sportowe zmagania, ale również okazja do spotkania z miłośnikami takich biegów. Okazuje się, że biegi crossowe cieszą się coraz większą popularnością i zainteresowaniem. Biegacze szukają nowych wyzwań i zbierają kolejne doświadczenie.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/nowe-rekordy-podczas-iii-rundy-w-falenicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1158</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>II Runda w Falenicy i charytatywny bieg WOŚP</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/ii-runda-w-falenicy-i-charytatywny-bieg-wosp/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/ii-runda-w-falenicy-i-charytatywny-bieg-wosp/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jan 2015 18:00:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>
		<category><![CDATA[wosp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adirun.pl/?p=265</guid>
		<description><![CDATA[Na kilka dni przed biegiem w Falenicy, pojawiła się nawet wizja startu w iście zimowej scenerii. Niestety już w połowie tygodnia po śniegu nie było ani śladu, a temperatura była raczej jesienna niż zimowa. Do tego dzień przed biegiem opady deszczu były na tyle intensywne, że zimowe marzenie przerodziło się w błotne obawy. Start zaplanowany [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Na kilka dni przed biegiem w Falenicy, pojawiła się nawet wizja startu w iście zimowej scenerii. Niestety już w połowie tygodnia po śniegu nie było ani śladu, a temperatura była raczej jesienna niż zimowa. Do tego dzień przed biegiem opady deszczu były na tyle intensywne, że zimowe marzenie przerodziło się w błotne obawy. Start zaplanowany był na godzinę 11, a wcześniej na tej samej trasie biegali zawodnicy na nieco krótszych dystansach co dodatkowo mogło spowodować, że leśne ścieżki zamienią się w bagno. Na szczęście nie było aż tak źle, jak mogło by się wydawać. Owszem pojawiło się trochę błotnych kałuż, ale spokojnie można było je ominąć.</p>
<p>Tym razem na miejsce startu dotarliśmy trochę wcześniej, a dokładnie niecałą minutę przed rozpoczęciem biegu. Jeszcze na 20 sekund przed „wystrzałem” zorientowałam się, że moje sznurowadła długo nie utrzymają stabilnie stóp w butach podczas biegu. Musiałam związać oba buty na tyle wygodnie, żeby nic nie uciskało i jednocześnie stopa nie uciekała na boki. Stawka była wysoka, bo w końcu w grę wchodziło stratowanie mnie kucającej przez innych biegaczy albo bieg z rozwiązanymi sznurówkami… W ostatniej chwili udało się, ale dosłownie rzutem na taśmę.</p>
<p>Trasa była ta sama, ale jakby dłuższa. Falenica dała nam porządny wycisk, oboje walczyliśmy do końca i opłacało się! Było szybciej i przez to może ciężej. Bieg ukończyliśmy z nieoficjalnymi czasami 44:30 [Adi] i 46:52 [Aga]. Adi już na początku popędził do przodu, ja wiedziałam, że nie jestem w stanie dotrzymać mu kroku. Dodatkowo leśne ścieżki raczej nie sprzyjają bieganiu z kimś ramię w ramię. Do pokonania podbiegów i stromych zbiegów każdy obiera swoją, najlepszą dla siebie taktykę. To był naprawdę solidny sprawdzian dla naszej wytrzymałości, zwłaszcza że po powrocie do domu okazało się, że zostaliśmy odcięci od energii. To był czas w którym nawet nie chce się kiwnąć małym palcem u nogi. Aż strach pomyśleć jak będzie za dwa tygodnie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2015/09/wpis53_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-824" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2015/09/wpis53_2.jpg" alt="wpis53_2" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Dziś miało być bardzo rekreacyjnie, ale do biegu WOŚP „Policz się z cukrzycą” dorzuciliśmy jeszcze basen i w ten sposób niedzielny trening był bardzo zróżnicowany. Sam udział w biegu, mimo chłodnej aury i dość silnego wiatru dał nam bardzo dużo radości. Sponsorzy i partnerzy zadbali właściwie o wszystko: była wspólna rozgrzewka, ciepła herbata, koszulki, numer startowy, żele, pamiątkowy medal, sałatka, którą dostaliśmy na mecie oraz kabanosy. Nasz udział w biegu to taka mała cegiełka, która wędruje na szczytny cel. Właściwie wszyscy startujący mieli swój wkład w zakup kilku pomp insulinowych. Jednym słowem warto biegać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/ii-runda-w-falenicy-i-charytatywny-bieg-wosp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1230</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Debiut w Falenicy</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/debiut-w-falenicy/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/debiut-w-falenicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2014 12:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[biegi górskie]]></category>
		<category><![CDATA[debiut]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adirun.pl/?p=261</guid>
		<description><![CDATA[W minioną sobotę mieliśmy okazję zadebiutować w Falenicy, gdzie co roku organizowany jest cykl Zimowych Biegów Górskich na trzech dystansach: 10 km (trzy pętle) 6,6 km (dwie pętle) oraz 3,3 km (jedna pętla) Każdy biegacz, miał szansę dostosować długość trasy do swoich predyspozycji. Impreza cyklicznie rozgrywana jest w 6 etapach, jeden z nich jest już [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W minioną sobotę mieliśmy okazję zadebiutować w Falenicy, gdzie co roku organizowany jest cykl Zimowych Biegów Górskich na trzech dystansach:</strong></p>
<ul>
<li>10 km (trzy pętle)</li>
<li>6,6 km (dwie pętle)</li>
<li>oraz 3,3 km (jedna pętla)</li>
</ul>
<p>Każdy biegacz, miał szansę dostosować długość trasy do swoich predyspozycji. Impreza cyklicznie rozgrywana jest w 6 etapach, jeden z nich jest już za nami, kolejne 5 zaplanowanych jest już w przyszłym roku, dwa w styczniu, dwa w lutym i ostatni zamykający imprezę w marcu.</p>
<p>Tak naprawdę do końca nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Leśna, wąska trasa, momentami była bardzo piaszczysta, a liczne podbiegi okazały się dość wymagające. Do tego trzeba było uważać na wystające korzenie i strome zbiegi, gdzie w pędzie łatwo było o wywrotkę.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2015/09/wpis51_3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-815" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2015/09/wpis51_3.jpg" alt="wpis51_3" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Już przy odbiorze pakietów, Pani wydająca nam numery startowe zasiała w nas ziarno niepewności. Na informację, że jesteśmy zapisani do strefy niebieskiej (czyli tej najszybszej) na jej twarzy wymalowało się duże zaskoczenie, przez co poradziła nam zająć asekuracyjnie pozycję na pograniczu kolejnej, wolniejszej strefy. W rezultacie tak też się stało, ale w sumie przez przypadek. Kiedy dotarliśmy na start okazało się, że nasza strefa właśnie wystartowała, a my jesteśmy na samym końcu całej stawki. Co do wyboru odpowiedniej grupy, na szczęście nie popełniliśmy błędu i nie plątaliśmy się nikomu pod nogami.</p>
<p>Mimo, że biegu nie ukończyliśmy w czołówce to uzyskane czasy: <strong>47:12 [Adi]</strong> i <strong>48:13 [Aga]</strong> uznajemy za bardzo przyzwoite wynik. Po cichu jednak wydaje nam się, że nie daliśmy z siebie wszystkiego, ale z braku doświadczenia ten pierwszy raz warto było potraktować jako sprawdzian biegu po „górskim terenie”.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2015/09/wpis51_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-814" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2015/09/wpis51_2.jpg" alt="wpis51_2" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Sam udział w imprezie to nie tylko sportowa rywalizacja, ale również doskonały sposób na solidny trening i możliwość budowania siły biegowej na najbliższy sezon. Takie też było nasze założenie, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i chętnie na kolejnych etapach wyciśniemy z siebie tyle ile się da! Pytanie tylko w jakich warunkach, bo te w sobotę były doskonałe. Dość ciepło jak na tę porę roku, bez deszczu, zero śniegu. Z niecierpliwością czekamy na drugą rundę biegu, a ta już 10 stycznia!</p>
<p>Polecamy Falenicę każdemu, warto skorzystać z jej uroków i zaplanować tam kilka indywidualnych treningów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To doskonała alternatywa i miła odmiana od asfaltu i popularnych biegów masowych.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/debiut-w-falenicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>977</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
