<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>NaDystansie.pl &#187; poniedzialek</title>
	<atom:link href="http://www.nadystansie.pl/tag/poniedzialek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nadystansie.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 Jan 2021 09:39:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zacznę od Poniedziałku!</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/zaczne-od-poniedzialku/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/zaczne-od-poniedzialku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Aug 2017 13:32:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[cel]]></category>
		<category><![CDATA[monday]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[poczatek]]></category>
		<category><![CDATA[poniedzialek]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[start]]></category>
		<category><![CDATA[trener]]></category>
		<category><![CDATA[trenerbiegania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2467</guid>
		<description><![CDATA[Poniedziałek, niby dzień jak co dzień, a jednak zwiastuje nowe wyzwania. Dla niektórych poniedziałek to początek czegoś nowego, dla innych brutalny powrót do codziennych obowiązków. Trochę przewrotnie, to właśnie tego dnia mam wolne od biegania. Nie zaczynam z przytupem, chociaż to właśnie tego dnia głowa jest pełna pomysłów. To dla mnie dzień regeneracji, jogi i [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Poniedziałek, niby dzień jak co dzień, a jednak zwiastuje nowe wyzwania. Dla niektórych poniedziałek to początek czegoś nowego, dla innych brutalny powrót do codziennych obowiązków.</p>
<p><strong>Trochę przewrotnie, to właśnie tego dnia mam wolne od biegania.</strong> Nie zaczynam z przytupem, chociaż to właśnie tego dnia głowa jest pełna pomysłów. To dla mnie dzień regeneracji, jogi i wyciszenia. Czasami pójdę popływać, ale nie traktuje mojego chlapania w basenie jako wymagającego treningu. Jeszcze nie. Za często robię sobie przerwy, a przez moją niekonsekwencję, ciągle tracę to co udało mi się wypracować. <strong>W tym dniu zbieram siły i z niecierpliwością czekam na nowy plan treningowy.</strong> Od rana odświeżam pocztę i umieram z ciekawości co będę robiła w danym tygodniu. Aktualnie za mój plan treningowy odpowiedzialny jest <span style="text-decoration: underline;"><a href="https://trenerbiegania.pl/" target="_blank">Mateusz Jasiński</a></span> – na pewno bardzo dobrze go znacie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/08/monday_06.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2475" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/08/monday_06.jpg" alt="monday_06" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Gotowy plan treningowy</strong>, który dostaję na początku tygodnia <strong>bardzo ułatwia mi moją organizację czasu</strong>. Wiem, które jednostki mogę bez problemu zrealizować jeszcze przed pracą, chociaż potem i tak biegnę z wywalonym jęzorem, żeby się nie spóźnić. A to kawę za długo piłam, albo nadzwyczajnie w świecie nie mam w co się ubrać i na szybko trzeba coś uprasować. Wszystko jednak można jakoś poukładać, na tyle rozsądnie, że jeszcze nie wyrzucili mnie z roboty, a i na piwo wieczorem jest czas <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak na razie nie mieści mi się w głowie pobudka przed godziną 6:00, dlatego niektóre jednostki przerzucam na po południe. Poza tym dwa razy w tygodniu (w tym raz w weekend) korzystam z bieżni, a tej nie mam na tyle blisko, żebym spokojnie mogła wykonać trening. <strong>Nie lubię pośpiechu, nie chcę robić czegoś po łebkach.</strong> Potrzebuję czasu na rozgrzewkę, schłodzenie po i gimnastykę. Rozkoszuję się tą przestrzenią, w której jestem tylko ja i moje kochane bieganie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/08/monday_05.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2474" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/08/monday_05.jpg" alt="monday_05" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Nie wiem jak to jest u Was, ale mnie do działania najlepiej motywuje dalekobieżny cel i konkretny plan.</strong> Lubię same przygotowania, mój wkład pracy i nawet narastające zmęczenie.</p>
<p><strong>Przygotowania do dychy</strong> i samo bieganie w okresie letnim nie należą do łatwych. Objętościowo biegam znacznie mniej, początkowo obawiałam się, że nawet zbyt mało. <em>„Pamiętaj, że przygotowujesz się do dychy, a nie do maratonu”</em> powiedział Mateusz. Ciągle nie mogę się przyzwyczaić do tempa 6:00/km, gdzie podobno mam odpoczywać. Do tego czuję się nieswojo, kiedy mam aż dwa dni wolne od biegania. Zmiana jest ogromna, sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Patrząc jednak w tył, robota pod maraton była wyczerpująca. Dochodziły do mnie różne opinie, nawet takie, że biegam zdecydowanie za dużo. <strong>Niepodważalne jest jednak to, że wtedy osiągnęłam mój cel, przy współpracy z trenerem!</strong> Co jeśli mój organizm potrzebuje batów?! Lubiłam tamte przygotowania i jestem niezmiennie wdzięczna za tamtą współpracę.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/08/monday_03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2472" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/08/monday_03.jpg" alt="monday_03" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Cenię sobie wkład drugiej osoby</strong> w moje treningi, <strong>rola trenera jest bardzo odpowiedzialna</strong>. Dlatego szanuję pracę Mateusza, mimo tego, że finansowo nic mnie to nie kosztuje. Wystarczy mi świadomość, że ktoś poświęca swój cenny czas, analizuje moje treningi i zawsze odpowiada na moje pytania. Zaczęliśmy dość spokojnie, ale widzę że z tygodnia na tydzień będzie trzeba podkręcić śrubę! Dopiero się poznajemy, dlatego nie byłam wrzucona już na starcie do głębokiej wody. Dzięki tej współpracy wprowadziłam do swojego biegowego świata trochę świeżości i jestem dodatkowo zmotywowana.</p>
<p><strong>Staram się łapać dystans, zaufać i robić swoje.</strong></p>
<p>Zabawa trwa dalej, gonimy króliczka <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Cel – złamanie 39 min.</strong> na dystansie 10 kilometrów! Oby przed pierwszym śniegiem! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeszcze tego nie czuję, ale uzbrajam się w cierpliwość.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/zaczne-od-poniedzialku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1554</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
