<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>NaDystansie.pl &#187; citytrail</title>
	<atom:link href="http://www.nadystansie.pl/tag/citytrail/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nadystansie.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 Jan 2021 09:39:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>TriCity Trail, czyli bieganie po górach nad morzem</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/tricity-trail-czyli-bieganie-po-gorach-nad-morzem/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/tricity-trail-czyli-bieganie-po-gorach-nad-morzem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2017 09:32:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[citytrail]]></category>
		<category><![CDATA[cross]]></category>
		<category><![CDATA[garmin]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[tricity]]></category>
		<category><![CDATA[tricitytrail]]></category>
		<category><![CDATA[trojmiasto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=2439</guid>
		<description><![CDATA[Zawody z tego cyklu odbyły się w miniony weekend już po raz trzeci, a do wyboru były trzy dystanse: 80+, 47+ i półmaraton. Co ciekawe, im dłuższy dystans tym bardziej wymagający teren. Także jesteśmy pełni podziwu dla wszystkich ultrasów i maratończyków! My zdecydowaliśmy się na udział w półmaratonie, a te 21 km okazały się bardzo [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Zawody z tego cyklu odbyły się w miniony weekend już po raz trzeci, a do wyboru były trzy dystanse: 80+, 47+ i półmaraton. Co ciekawe, im dłuższy dystans tym bardziej wymagający teren. Także jesteśmy pełni podziwu dla wszystkich ultrasów i maratończyków!</p>
<p>My zdecydowaliśmy się na udział w półmaratonie, a te 21 km okazały się bardzo wartościową jednostką treningową. Założenie było proste, jedziemy nad morze w sobotę, biegniemy i wracamy do Warszawy już w niedzielę. Przez to wszystko, weekend dał Nam porządnie w kość. Szczerze mówiąc bieganie + długa podróż samochodem, nocleg u znajomych + ploteczki i niewielka ilość snu dała o sobie znać w poniedziałek rano.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2447" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_03.jpg" alt="tricitytrail_03" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Na sam start cieszyliśmy się jak małe dzieci. Dlaczego? Bo tego rodzaju bieganie jest nieprzewidywalne, a cudowne okoliczności przyrody w dużym stopniu rekompensują wysiłek. No i zapach lasu, którego nie zastąpi żaden odświeżacz powietrza. <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tu podobnie jak w górach, trudno jest oszacować końcowy wynik w porównaniu do biegów po płaskim, trudno też zakładać konkretne tempo biegu – zwłaszcza jak się nie zna panujących warunków w lesie. Na trasie ciągle coś się zmienia, chociażby ukształtowanie terenu lub rodzaj podłoża. Dlatego takie starty wymagają ogromnej koncentracji, trzeba uważać gdzie ląduje stopa! To jednak idealna ucieczka od miejskiego zgiełku, asfaltu i chodników. Dla Nas to mega frajda, naprawdę.</p>
<p><strong>Trasa</strong></p>
<p><iframe title="Wejherowo Biegi" src="https://connect.garmin.com/modern/activity/embed/1845781870" width="485" height="530" frameborder="0"></iframe></p>
<p>Zanim wbiegliśmy do lasu, pierwsze dwa kilometry trasy poprowadzone zostały po asfalcie. Podłoże dobre do nabrania wiatru w żagle, za to ukształtowanie już niekoniecznie – to był jednak podbieg! W lesie zrobiło się już bardzo przyjemnie, w dużym stopniu biegliśmy jednak po udeptanej ścieżce. Tylko miejscami można było zatopić stopy w błocie lub kałuży.</p>
<p>Adi z racji długiej przerwy w bieganiu postanowił wesprzeć mnie od samego startu aż do mety i biec w moim tempie. Jestem szczęściarą, bo moim zadaniem było tylko biec. Adi supportował mnie wodą i żelami energetycznymi. Szczerze mówiąc ja sama tak dobrze sobie nie radzę, denerwuje mnie wszystko, co muszę trzymać w ręku – nawet, jeśli jest to tylko 200ml buteleczka z wodą, a o pasie już nie wspomnę. Jednak latem, zwłaszcza przy wysokich temperaturach i na długich dystansach, takie kropelki wody, z której mogę skorzystać w każdej chwili są bezcenne.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2446" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_02.jpg" alt="tricitytrail_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p>W ogólnym rozrachunku to był bardzo przyjemny bieg. Niemal od samego początku uplasowałam się na drugiej pozycji w śród kobiet i czułam, że mogę to utrzymać aż do samego końca. Najwięcej wysiłku musieliśmy jednak włożyć do ok.12km, czyli do punktu odżywczego, z którego tak naprawdę nie musieliśmy korzystać. To na tym etapie trzeba było zaliczyć liczne podbiegi przeplecione wypłaszczeniami, zmierzyć się z pofałdowanym terenem i krótkimi odcinkami po wąskich, trawiastych ścieżkach.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_05.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2449" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_05.jpg" alt="tricitytrail_05" width="821" height="500" /></a></p>
<p>A potem? Potem było już tylko z górki, dosłownie! Ostatnie kilometry do mety były bardzo łaskawe, z delikatnym spadkiem. Nie biegliśmy na czas, a na samopoczucie, no i moje drugie miejsce. Nie było potrzeby finiszować w szaleńczym tempie, żeby urwać cenne sekundy do życiówki. Nie czuliśmy potrzeby wyprzedzania innych zawodników i po prostu cieszyliśmy się wspólnym startem. Metę przekroczyliśmy trzymając się za ręce, zadowoleni i uśmiechnięci. Bez analizy: czy daliśmy z siebie wszystko? Co moglibyśmy poprawić? Po prostu zrobiliśmy to i polecamy cudowne tereny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego do biegania! Znajdziecie tu teren, którego może pozazdrościć nie jeden region w Polsce!</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_04.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2448" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/07/tricitytrail_04.jpg" alt="tricitytrail_04" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Chętnie tu wrócimy, z przyjemnością się tu zmęczymy jeszcze nie raz.</strong></p>
<p>Czy warto było przejechać ok. 400km, żeby wziąć udział w <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://tricitytrail.pl/" target="_blank">TriCity Trail’u</a></span>? TAK. Koniec. Kropka. I do zobaczenia. <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>zdjęcie główne:</em> <span style="text-decoration: underline;"><a href="https://www.facebook.com/KarolinaKrawczykFotografia/" target="_blank">Karolina Krawczyk &#8211; fotografia</a></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/tricity-trail-czyli-bieganie-po-gorach-nad-morzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>700</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy starty w trzy dni vs siarczysty mróz – Podsumowanie</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/trzy-starty-w-trzy-dni-vs-siarczysty-mroz-podsumowanie/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/trzy-starty-w-trzy-dni-vs-siarczysty-mroz-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2017 06:00:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Starty]]></category>
		<category><![CDATA[citytrail]]></category>
		<category><![CDATA[cross]]></category>
		<category><![CDATA[falenica]]></category>
		<category><![CDATA[mroz]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[starty]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=1954</guid>
		<description><![CDATA[Mróz, zimno, śnieg, ślisko, wietrznie, ale za to słonecznie!… W takich warunkach przyszło nam biegać w miniony weekend. Zima pełną gębą, więc i warunki atmosferyczne nie powinny dziwić. Nie mniej jednak, nie ma co ukrywać, że stosunkowo niskie temperatury na zewnątrz nie zachęcają zbytnio do wyjścia z domu. Tak sobie myślę, że mamy szczęście, bo [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mróz, zimno, śnieg, ślisko, wietrznie, ale za to słonecznie!… W takich warunkach przyszło nam biegać w miniony weekend. Zima pełną gębą, więc i warunki atmosferyczne nie powinny dziwić. Nie mniej jednak, nie ma co ukrywać, że stosunkowo niskie temperatury na zewnątrz nie zachęcają zbytnio do wyjścia z domu. Tak sobie myślę, że mamy szczęście, bo gdyby nie nasze zamiłowanie do biegania i chyba też trochę uporu oraz motywacji, to nic by z tego nie wyszło.</p>
<p>Kiedy robisz to co naprawdę sprawia Ci radość, to oszroniona twarz oraz zamarznięte stopy i dłonie schodzą na dalszy plan. Choć przyjemnie nie jest! Zwłaszcza przez pierwsze 2-3 kilometry, zanim organizm nie rozgrzeje się na dobre.</p>
<p><strong>Na taką pogodę trzeba się odpowiednio przygotować!</strong><br />
<strong>Poniżej, nasze podstawowe triki:</strong></p>
<ul>
<li>ciepły posiłek lub chociaż herbata rano,</li>
<li>kilka warstw ubrań, które potem można ściągnąć,</li>
<li>bielizna termiczna,</li>
<li>warto zabrać ze sobą suche rzeczy na przebranie po biegu,</li>
<li>ciepłe rękawiczki i czapka,</li>
<li>porządna rozgrzewka przed biegiem, najlepiej być w ciągłym w ruchu!</li>
<li>tłusty krem na twarz &#8211; chroni przed wiatrem i mrozem,</li>
<li>termos z ciepłą herbatą po biegu &#8211; choć na każdym biegu organizatorzy zapewnili coś ciepłego do picia.</li>
</ul>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_06.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1962" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_06.jpg" alt="weekend_06" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Miniony weekend był dla Nas bardzo intensywny, wzięliśmy udział w trzech imprezach, w ciągu trzech dni! Bez spiny, ale na zasadzie sprawdzianu na co Nas stać na poszczególnych dystansach. Każdy bieg był inny, w zupełnie różnych miejscach, o różnym ukształtowaniu terenu, a jedyne co łączyło wszystkie imprezy to bardzo niska temperatura!</p>
<p><strong>Oto i one, czyli nasze starty</strong> <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Piątek, 6 stycznia</strong><br />
<strong>10K Parking Relay</strong> czyli bieg sztafetowy 5x2km na parkingu podziemnym Centrum Handlowego Arkadia w Warszawie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1958" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_02.jpg" alt="weekend_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Początkowo wydawało Nam się, że skoro będziemy biegali pod zadaszeniem to warunki do biegania będą niemal idealne. Nic bardziej mylnego, na parkingu temperatura powietrza była wyższa zaledwie o 3 stopnie! Do tego było bardzo wietrznie, a zimne powietrze momentami utrudniało swobodny oddech. W efekcie zamarzniętych kałuż na trasie można było wywinąć spektakularnego orła. Porządna rozgrzewka była niezbędna! Zdecydowaliśmy się na trucht po parkingu (w sumie ok. 4km), ale sporo osób robiła swój rozruch na poziomie sklepów przy komfortowych 20 stopniach. Byli też tacy, którzy popędzili na sponatnie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_04.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1960" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_04.jpg" alt="weekend_04" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Każdy z uczestników sztafety miał do przebiegnięcia dystans 2km, na który składały się dwie pętelki. Ja biegłam na trzeciej, a Adi na piątej zmianie naszej drużyny mix „Biegam Na Tarchominie”. Nie mieliśmy żadnych oczekiwań ani założeń co do tego biegu. Zależało Nam jedynie na dobrym występie, w końcu nasz rezultat miał ogromny wpływ na wynik końcowy całej ekipy. Trudno było skupić myśli, w oczekiwaniu na swoja zmianę, zwłaszcza że każdy bezruch potęgował poczucie zimna! Na zmianę pilnowaliśmy swoich ubrań i staraliśmy się asekurować. Do tej pory w głowie nie mieści mi się jak można biegać w takich warunkach w krótkich spodenkach i koszulce bez rękawków – a tacy też byli!</p>
<p>O dziwo, trasa zarówno mi jak i Adiemu minęła w mgnieniu oka, to był dla Nas prawdziwy speed!</p>
<p><strong>Aga: 2km / 7:16</strong><br />
<strong> Adi: 2km / 6:44</strong></p>
<p>W ogólnej klasyfikacji uplasowaliśmy się na 22 miejscu, a w skład drużyny wchodzili kolejno: Łukasz M. (<a href="https://www.facebook.com/mejdejwbiegu/?fref=ts" target="_blank"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Mejdej: Biegam bo Lubię</strong></span></a>), Roksana, Ja, Łukasz J., Adi).</p>
<p>Ps. Po ciastku i kawie – już na Tarchominie &#8211; pyknęliśmy sobie dodatkowe 5 km truchtu. Trzeba było dokończyć trening i rozbiegać szybkie 2km, zwłaszcza, że następny dzień zapowiadał się równie intensywnie.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_05.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1961" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_05.jpg" alt="weekend_05" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Sobota, 7 stycznia</strong><br />
<strong> I start w cyklu Biegów Górskich w Falenicy</strong></p>
<p>O tej imprezie pisaliśmy m.in. <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.nadystansie.pl/podsumowanie-falenicy-2016/" target="_blank">TU</a></strong></span>.</p>
<p>Bieganie po Falenickich wydmach to 21 albo jak niektórzy twierdzą 22 podbiegi – nie wiem, bo sama nigdy nie liczyłam, poza tym zawsze mylą mi się poszczególne górki i nigdy nie wiem, po którym zbiegu trzeba solidnie docisnąć do mety.</p>
<p>Tu już każdy biegał na własny rachunek, ale rozgrzewkę robiliśmy tradycyjnie razem.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_07.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1963" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_07.jpg" alt="weekend_07" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Po raz kolejny pojawił się problem ile warstw po tej rozgrzewce na sobie zostawić, biorąc pod uwagę -15 stopni? Temat nie jest łatwy bo po 4 km truchtu, mając na sobie kilka bluz, leginsy i spodnie dresowe, jest już całkiem przyzwoicie i nawet ciepło. Tyle, że tempo rozgrzewki nie odzwierciedla tego, co będzie działo się na trasie. I tak, metodą prób i błędów, trochę na wyczucie zostawiamy to co nie będzie Nam krępowało ruchów, ale pozwoli nie zamarznąć do kości podczas całego biegu. Kolejnym dylematem pozostają buty! Na falenickich wydmach świetnie sprawdzają się te z agresywnym bieżnikiem, zarówno po śniegu jak i po piachu. Nasze <strong>Reebok AllTerrain Super</strong> (o butach możecie poczytać <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.nadystansie.pl/reebok-all-terrain-super-szybka-startowka-na-crossy/" target="_blank">TU</a></strong></span>) dają sobie doskonale radę, ale są piekielnie zimne, jak na te warunki!</p>
<p>Oboje biegaliśmy na wyczucie, z tą różnicą, że ja ani razu nie zerkałam na zegarek, a Adi dokładnie kontrolował swój czas. Dzięki temu, po pierwszym okrążeniu wiedział, że utrzymanie tempa pozwoli złamać mu 40min.! Ja lubię obierać sobie ruchome cele, to inni motywują mnie to walki.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_08.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1964" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_08.jpg" alt="weekend_08" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Trasa momentami była śliska, cała ośnieżona &#8211; miejscami z ubitym śniegiem. Szczególną ostrożność trzeba było zachować na zbiegach, ale tu mamy już pewne doświadczenie i znacznie większą śmiałość do przyśpieszania, a nie hamowania w obawie przed wywrotką.</p>
<p>Adi biegł w czołówce stawki i już od samego początku wywalczył sobie dobrą pozycję. Dla mnie był to trudny bieg z uwagi na trudności przy wyprzedzaniu. Sił wyjątkowo mi nie brakowało, tyle że często musiałam dostosować się do tempa biegaczy przede mną, a nie chciałam tracić energii na przepychankę po niewydeptanym śniegu. Panowie, dajcie się czasem wyprzedzić kobiecie! <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>To był bardzo dobry bieg, idealne rozpoczęcie całego cyklu.</p>
<p><strong>Adi: 39:12 / 8 miejsce open</strong><br />
<strong> Aga: 42:29 / I kobieta, 26 miejsce open</strong></p>
<p>Ps. Mimo rozgrzewki ręce na nowo rozgrzały mi się dopiero po ok. 3km.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_09.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1965" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_09.jpg" alt="weekend_09" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Niedziela, 8 stycznia</strong><br />
<strong>City Trial – IV runda w Warszawie</strong></p>
<p>Oj, po dwóch dniach wojaży, rano tak bardzo Nam się nie chciało wstać. Dużym plusem jest jednak bliska lokalizacja samego biegu. Park Młociński oddalony jest zaledwie 10 min. jazdy samochodem od naszego miejsca zamieszkania. Co nie zmienia faktu, że czasami udaje Nam się dotrzeć na linie startu w ostatniej chwili.</p>
<p>Tym razem wszystko poszło według planu. Była porządna rozgrzewka przed biegiem, w sumie ok. 4km i ćwiczenia dogrzewające. Warunek podczas takiej pogody jest jeden, trzeba być w ciągłym ruchu. Z uwagi na oddalony start (ok. 1km) od miejsc parkingowych, dresy i wszystko co zbędne, trzeba zdjąć jakieś 10-15 min. przed rozpoczęciem rywalizacji. My zawsze staramy się wpleść ten odcinek do swojego planu rozgrzewkowego, z reguły są to 100, 200 lub 300 metrowe przebieżki.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/cityTrail_08_01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1972" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/cityTrail_08_01.jpg" alt="citytrail_08_01" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Mimo startu w sztafecie i mocnym biegu w Falenicy, podczas <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://citytrail.pl/" target="_blank">City Trail&#8217;u</a></strong></span> była MOC! Nie spodziewaliśmy się, aż tak dobrej dyspozycji. Od początku nogi same narzucały tempo, naszym zadaniem było jednak zachowanie czujności, żeby ten rytm utrzymać do samego końca. Adi planował swój pierwszy kilometr w granicach 3:50/km, tymczasem wyszło 3:41/km i nie zamierzał już zwalniać! U mnie było podobnie, zaczęłam swoja piątkę znacznie szybciej niż zazwyczaj i głupio było by odpuścić. Trochę mi się pofarciło, bo na trasie spotkałam kolegę i to On był moją dodatkową motywacją. Momentami było dość ślisko, ale i w tym przypadku idealnie sprawdziły się buty z agresywnym bieżnikiem.</p>
<p>Kolejny udany start w ten weekend w mroźnej i wymagającej aurze.</p>
<p><strong>Aga: 5km / 19:36</strong><br />
<strong> Adi: 5km / 18:12</strong></p>
<p>Po samym biegu ucięliśmy sobie jeszcze 5km w baaaardzo spokojnym tempie. Polecamy wszystkim, taki trucht to jak balsam na zmęczone mięśnie. Poza tym na drugi dzień łatwiej będzie Wam wstać z łóżka i sami sobie podziękujecie <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Teraz pytanie czy warto złościć się na zimę, jak biega się tak dobrze? Na pewno lepiej niż latem w upale, ale cała otoczka, która wiąże się z ubieraniem, przebieraniem, marznącymi kończynami, ostrym powietrzem i solidną rozgrzewką nie zachęca. No nie i już!</p>
<p><strong>Wiosno! Lato! Tęsknimy i czekamy na powrót</strong> <img src="http://www.nadystansie.pl/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1959" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2017/01/weekend_03.jpg" alt="weekend_03" width="821" height="500" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/trzy-starty-w-trzy-dni-vs-siarczysty-mroz-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>883</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bieganie na zawodach w okresie przygotowawczym, czy to ma sens?</title>
		<link>http://www.nadystansie.pl/bieganie-na-zawodach-w-okresie-przygotowawczym-czy-to-ma-sens/</link>
		<comments>http://www.nadystansie.pl/bieganie-na-zawodach-w-okresie-przygotowawczym-czy-to-ma-sens/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2016 07:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[NaDystansie]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Treningi]]></category>
		<category><![CDATA[citytrail]]></category>
		<category><![CDATA[nadystansie]]></category>
		<category><![CDATA[slider]]></category>
		<category><![CDATA[starty]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>
		<category><![CDATA[zawody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nadystansie.pl/?p=1920</guid>
		<description><![CDATA[Na początku trzeba sobie odpowiedzieć na jedno bardzo ważne pytanie. Co to w ogóle jest okres przygotowawczy i czy wiemy co pod tym hasłem tak naprawdę się kryje. To z pewnością nie jest tylko przezimowanie i bieganie w nieco gorszych warunkach niż zwykle. Dla Nas to ciężka harówka, która zbliża Nas do postawionego wcześniej konkretnego [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Na początku trzeba sobie odpowiedzieć na jedno bardzo ważne pytanie. <strong>Co to w ogóle jest okres przygotowawczy</strong> i czy wiemy co pod tym hasłem tak naprawdę się kryje. To z pewnością nie jest tylko przezimowanie i bieganie w nieco gorszych warunkach niż zwykle. Dla Nas to ciężka harówka, która zbliża Nas do postawionego wcześniej konkretnego celu. Obciążenia treningowe stopniowo zwiększają się, a my skupiamy się głownie na budowaniu tzw. bazy, siły biegowej i wytrzymałości specjalnej.</p>
<p>Nie oszukujmy się, bez odpowiedniego przygotowania i planu działania nie możemy mówić ani o okresie przygotowawczym, ani o starcie docelowym, ani tym bardziej o roztrenowaniu, no bo niby po czym? Całoroczne bieganie od czasu do czasu, w jednostajnym tempie to według mnie kiepski trening. To bardzo dobry sposób na poprawę kondycji i samopoczucia, ale na pewno nie sposób na poprawę wyników na danym dystansie.</p>
<p>Mimo wysiłku jaki wkładamy codziennie w treningi, czasami zastanawiamy się czy faktycznie trenujemy tak na serio?! Bo tego, że nie biegamy tylko po to, żeby biegać jesteśmy pewni! Od razu podkreślamy, że w bieganiu dla samej idei, dobrego samopoczucia i sposobu spędzenia wolnego czasu nie ma nic złego. Wręcz przeciwnie, to się jak najbardziej chwali. Nie każdy biega za wynikiem.</p>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/12/okres_03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1930" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/12/okres_03.jpg" alt="okres_03" width="821" height="500" /></a></p>
<p><strong>Często słyszy się opinie, że trenować powinno się w ciszy, a chwalić dopiero sukcesami.</strong> I jak tu wobec tego pogodzić to bieganie za kurtyną, którego nikt nie widzi i startem w biegu, po którym każdy zna Twój wynik i osiągnięty czas na danym dystansie?</p>
<p><strong>Wydaje Nam się, że podejście biegaczy amatorów do udziału w zorganizowanych biegach można podzielić na 3 grupy:</strong></p>
<ol>
<li>Osoby, które biegają tylko i wyłącznie dla przyjemności i traktują ten czas wyłącznie jako dobrą zabawę, a przy tym nie mają żadnego planu treningowego ani długoterminowego celu,</li>
<li>Osoby, które mają konkretny cel, ale ich plan treningowy nie przewiduje startów w innych zawodach, Ci biegacze trenują w ciszy i spokoju, bez ścigania się i porównywania wyników z innymi.</li>
<li>Osoby, które maja konkretny cel i wplatają do swojego planu udział w zawodach jako przemyślaną jednostkę treningową.</li>
</ol>
<p><strong>My należymy do trzeciej grupy, ale każdy udział w zawodach konsultujemy z trenerem i odpowiednio wplatamy w plan treningowy.</strong></p>
<ul>
<li>Jest to dla Nas idealna jednostka treningowa, np. cykl biegów górskich w Falenicy,</li>
<li>Udział w zawodach możemy potraktować jako sprawdzian, np. City Trail</li>
<li>Osiągnięty rezultat daje obraz na jakim etapie przygotowań aktualnie jesteśmy, na czym warto skupić się w kolejnych treningach,</li>
<li>Takie zawody są często naszymi krótkoterminowymi celami, które zbliżają Nas do startu docelowego,</li>
<li>Bieganie na zawodach mobilizuje do szybszego tempa, którego sami na treningu moglibyśmy nie utrzymać,</li>
<li>To idealny moment na naukę odpowiedniej taktyki podczas biegu, która najlepiej sprawdzi się w naszym przypadku na biegu docelowym,</li>
<li>Na zawodach uczymy się biegania w różnych warunkach atmosferycznych, nie przeczekamy przecież deszczu i nie przełożymy startu na kolejny dzień,</li>
<li>Udział w zawodach uczy Nas radzenia sobie ze stresem przedstartowym &#8211; choć podwyższony poziom adrenaliny chyba nigdy nie będzie do opanowania,</li>
<li>Nabieramy wprawy co do samej organizacji i przygotowań związanym przed startem, wiemy co i jak po kolei robić, żeby na samym starcie nie zarzucać sobie, że o czymś zapomnieliśmy,</li>
<li>Sprawdzamy w czym biega Nam się najlepiej, np. idealne buty, strój startowy &#8211; to z pewnością warto przetestować,</li>
<li>Testujemy kiedy nasz organizm jest najbardziej wydajny, czy warto zrobić lekki rozruch dzień przed startem czy może zupełnie odpuścić sobie trening,</li>
<li>Warto chyba też dodać, że lubimy rywalizację, która jednocześnie motywuje Nas do codziennych treningów.</li>
</ul>
<p><a href="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/12/okres_02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1929" src="http://www.nadystansie.pl/wp-content/uploads/2016/12/okres_02.jpg" alt="okres_02" width="821" height="500" /></a></p>
<p>Poza wyżej wymienionymi punktami, udział w zawodach daje Nam też mnóstwo pozytywnych emocji. Mamy szansę spotkać się ze znajomymi, wymienić poglądy dotyczące treningów, poznać niektórych biegaczy osobiście. Zbieramy nowe doświadczenia, odkrywamy nowe miejsca do biegania. Poniekąd też bawimy się sportem, ale zawsze ścigamy się na serio!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nadystansie.pl/bieganie-na-zawodach-w-okresie-przygotowawczym-czy-to-ma-sens/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1618</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
